Reprezentant Polski w klasie Finn, Piotr Kula, informuje: Dobiegły końca tegoroczne Mistrzostwa Europy w klasie Finn, rozgrywane u wybrzeży Warny w Bułgarii. - Ostatniego dnia eliminacji rozegrano dwa wyścigi w śladowym, niestabilnym wietrze. Pierwszy wyścig popłynąłem sporo poniżej średniej, przypływając w czwartej dziesiątce. W drugim finiszowałem dziesiąty, jednak nie wystarczyło to na utrzymanie miejsca w pierwszej dziesiątce regat. Spadłem z dziewiątej na trzynastą pozycję. Wczoraj, z powodu braku wiatru nie odbył się ani wyścig medalowy, ani finałowy dla zawodników spoza pierwszej dziesiątki. Rafał Szukiel awansował ostatniego dnia eliminacji na dziesiątą pozycję.
Piotr Kula informuje: Po czterech dniach Mistrzostw Europy mamy za sobą osiem długich wyścigów. Wczoraj, stawaliśmy na starcie trzy razy, aby odrobić nierozegrany wyścig z drugiego dnia regat. Po załapaniu tzw. doła (finiszowałem w czterdziesty piąty) musiałem szybko pozbyć się negatywnych emocji i dobrze nastawić na kolejne dwa wyścigi. Całkiem nieźle udała się ta sztuka, bo meldowałem się na mecie dwunasty i ósmy, co dało mi dziewiątą lokatę ogółem. Rafał Szukiel załapał w ostatnim wyścigu falstart i obsunął się na osiemnaste miejsce. Wyjątkowo pozytywnie wypadł wczoraj Jakub Pasik, wygrywając w ładnym stylu pierwszy wyścig.
Reprezentant Polski w klasie Finn, Piotr Kula, informuje: Na starcie tegorocznych Mistrzostw Europy w bułgarskiej Warnie, stanęło siedemdziesięciu pięciu zawodników z dwudziestu trzech krajów. Przez pięć dni serii eliminacyjnej, planowane jest rozegranie dziesięciu wyścigów. Następnie dziesiątka najwyżej sklasyfikowanych zawodników będzie rywalizowała w wyścigu medalowym.
Reprezentant naszego kraju w klasie Finn, Piotr Kula, informuje: Miejsce: Kopenhaga, Dania; Odbyły się wszystkie z jedenastu zaplanowanych wyścigów; Warunki wiatrowe: Od 6 do 30 węzłów; Fala: Od niemal zerowej, do półtorametrowej wysokości i siedmiu metrów długości; Były dni ładne, ale były i tragiczne: sześć godzin na wodzie, w tym cztery godziny ostrego deszczu, nogi i ręce odpadały z bólu. Było zimno a wypite litry słonej wody odbijały się co jakiś czas średnio przyjemną czkawką. Wyścigi nie zawsze udawało się puścić sprawnie. Każdego dnia, na trasę płynęliśmy niemal godzinę czasu. Mistrzostwa zaczęły się świetnie. Rafał prowadził, a ja zajmowałem czternaste miejsce. Kolejne dni przyniosły spadek w klasyfikacji generalnej. W ostatnim wyścigu obaj złapaliśmy falstart, co dodatkowo obsunęło nas w tabeli. Tym samym Rafał zakończył rywalizację dwudziesty drugi a ja dwudziesty piaty.
Rafał Szukiel prowadzi, Piotr Kula jest czternasty po pierwszym dniu Mistrzostw Świata w żeglarskiej klasie Finn. U wybrzeży Kopenhagi w Danii startuje 98 zawodników z trzydziestu krajów. Rozegrano dziś dwa wyścigi w bardzo trudnych warunkach. Zmienny w kierunku i sile wiatr powodował duże przetasowania w stawce. Zwycięzca pierwszego wyścigu, w drugim finiszował trzydziesty. Triumfator drugiego wyścigu, w pierwszym dopłynął do mety dopiero trzydziesty trzeci. Rafał Szukiel finiszował na pozycjach 4 i 7, przez co prowadzi w regatach. Drugi jest Andrew Mills z Wielkiej Brytanii a trzeci Norweg Peer Moberg. Piotr Kula, ubiegłoroczny wicemistrz Świata U21, z miejscami 8 i 29 zajmuje czternaste miejsce.
4 i 5 lipca w Rynie odbyły się kolejne regaty cyklu "PGNiG Bezpiecznie nad wodą Delphia Cup". W regatach wzięły udział jachty klasy Delphia 24 One Design i Micro. "Od strony żeglarskiej były to bardzo wymagające regaty - mówi Krzysztof Kowalski, Sędzia Główny regat - Były bardzo trudne warunki do żeglowania, przychodziły duże zmiany, nawet o 40-60 stopni. Trzeba było czujnie pływać. Przetasowania wśród jachtów były duże, do ostatniego momentu wszystko było możliwe".
Reprezentant Polski w klasie Finn, Piotr Kula, informuje: Już dziś o godzinie jedenastej, ruszy pierwszy wyścig Mistrzostw Świata 2009 w klasie Finn u wybrzeży Kopenhagi. Zawody te, znane są pod nazwą Gold Cup, od głównego trofeum – przechodniego złotego pucharu. Ostatnie mistrzostwa odbyły się siedemnaście miesięcy temu w Australii. W tym roku zgromadziły 98 startujących z trzydziestu krajów. Zwykle w sezonie poolimpijskim, konkurencja, jest nieco słabsza, lecz bieżący rok przeczy regule. Na starcie pojawią się wszyscy zawodnicy ze światowej czołówki. W porównaniu do zeszłego sezonu zabraknie jedynie trzech osób, które nie startują już od Igrzysk. Polskę będziemy reprezentować z Rafał em Szukiel em, pod okiem trenera Tomasza Rumszewicza.
Szukiel zwycięzcą, Kula ósmy. Rafał Szukiel , zwyciężając w Wyścigu Medalowym, wygrał po raz pierwszy w swojej karierze zawody Pucharu Świata! Jest to pierwsze zwycięstwo Polaka w klasie Finn w Kilonii od 2002 roku, kiedy to wygrał Mateusz Kusznierewicz. Piotr Kula, który jeszcze w ubiegłym roku był juniorem, także uzyskał swój najlepszy rezultat w PŚ, finiszując na ósmej pozycji. Zawody te, pod nazwą Kieler Woche są jedną z największych imprez żeglarskich na Świecie.
Piąty dzień Pucharu Świata w Hyeres nie przejdzie do historii polskiego żeglarstwa jako wyjątkowo udany... „Do dziesiątki brakuje mi dwunastu punktów, dziś muszę przycisnąć” – mówił rano Przemysław Miarczyński, lecz jego plany spaliły na panewce. Pierwszego z dzisiejszych wyścigów nie ukończył. Drugi popłynął bardzo słabo, co równoznaczne było, że jutro będzie już tylko mógł kibicować kolegom. Na szczęście honoru polskiego windsurfingu w wyścigu medalowym mężczyzn chronić będą Piotrek Myszka i Łukasz Grodzicki.
W dniach 18-24 kwietnia, we francuskim Hyeres, odbywają się czwarte regaty zaliczane do tegorocznej edycji Żeglarskiego Pucharu Świata ISAF - Semaine Olympique Française. W regatach startuje 719 czołowych żeglarzy, reprezentujących 51 narodowości. Tegoroczna, czterdziesta pierwsza edycja Semaine Olympique Française, otwiera przed tym wydarzeniem nowy rozdział – po raz pierwszy, regaty te staną się inauguracyjnym wydarzeniem imprez olimpijskich i paraolimpijskich.
Reprezentant Polski w klasie Finn, Piotr Kula, informuje: Po powrocie z Chorwacji doświadczyłem tak zwanego urwania głowy. Nie dosłownie oczywiście, ale natłok obowiązków nie pozwolił mi nawet napisać podsumowania regat w Splicie. Wyniki po takim czasie nie są już zaskoczeniem. Obaj z Rafał em stanęliśmy na podium. Blondi na drugim, ja na trzecim stopniu. Wygrał reprezentant gospodarzy Ivan Kliakovic Gaspic. Już w Polsce moimi głównymi zajęciami były zaliczenia egzaminów. (Jeszcze z sesji zimowej, która odbywała się podczas regat w Miami). Po raz kolejny, jak co pół roku byłem pełen obaw o mój dalszy los edukacyjny. Zapewne wielu studentów odczuwa podobny niepokój, w tych samych odstępach czasu. Mają jednak tę łatwość, że nie muszą się gęsto tłumaczyć z tak częstych nieobecności.
Rafał Szukiel i Piotr Kula, zajęli kolejno drugie i trzecie miejsce w regatach w Chorwacji w klasie Finn. Zwyciężył reprezentant gospodarzy Ivan Kljakowic – Gaspic. Zawody trwały cztery dni i odbyły się w wyjątkowo zmiennych warunkach. Przez kłopoty z wiatrem udało się rozegrać pięć spośród ośmiu zaplanowanych wyścigów. „Codziennie spędzaliśmy po pięć godzin na wodzie, czekając aż pogoda ustabilizuje się na tyle, aby można było rozegrać wyścig. Problemem nie był brak wiatru, ale ciągłe zmiany jego kierunku i siły. Kilka razy Komisja Regatowa przerywała wyścigi, gdyż nagle wiatr cichł do zera i przychodził po kilku minutach zupełnie z drugiej strony.”
Piotr Kula prowadzi w regatach Split Olympic Sailing Week w Chorwacji! Rafał Szukiel , jest drugi. Dziś rozegrano tylko jeden wyścig, w wyjątkowo zmiennych warunkach. Rafał wygrał go z przewagą czterech minut nad stawką!!! Oto relacja Piotra z drugiego dnia regat: "Dziś spędziliśmy pięć godzin na wodzie a rozegrano tylko jeden wyścig. Od momentu wyjścia z portu wiatr stale słabł, do tego stopnia, że płynąc pod prąd niemal się nie przemieszczaliśmy. Przepłynięcie ostatnich stu metrów do statku komisji sędziowskiej zajęło mi niemal piętnaście minut."
Reprezentant Polski w klasie Finn, Piotr Kula, relacjonuje z Chorwacji: "Pierwszy dzień regat Split Olympic Sailing Week w Chorwacji za nami. Z niemałym trudem rozegrano jeden wyścig. Ukończyłem go drugi, Rafał Szukiel finiszował czwarty. Od rana o brzegi Splitu rozbijały się duże fale, pchane wiatrem dochodzącym do 30 węzłów. Według prognozy miało się jeszcze rozwiewać, więc Komisja Regatowa postanowiła pozostać na brzegu. Nad morzem przewijały się wielkie granatowe chmury, co powodowało duże zmiany siły i kierunku wiatru. Około godziny czternastej sytuacja ustabilizowała się na tyle, że wypłynęliśmy na wodę. Organizatorzy mieli kłopot z ustawieniem trasy, gdyż wiatr wciąż zmieniał kierunek. Próby startu utrudniał silny prąd, gdyż zawodnicy byli wynoszeni powyżej linii startowej. Skończyło się to kilkoma falstartami generalnymi. Pierwsze ruszyły łódki klasy 470. Niedługo po ich starcie wiatr znów się odkręcił i na nasz start czekaliśmy niemal godzinę. Staraliśmy się ciągle pływać testując przy tym prędkość, żeby nie zmarznąć."
Piotr Kula informuje: Po rozegraniu wszystkich z ośmiu zaplanowanych wyścigów dobiegły końca regaty Finn Midwinters w Fort Lauderdale na Florydzie. Rafał Szukiel ukończył regaty na piątym a ja na szóstym miejscu, obydwaj z taką samą ilością punktów. Ścigaliśmy się w wietrze od pięciu do piętnastu mil na godzinę. Rywalizacja była wyjątkowo ostra. Miejscowym zawodnikom wyraźnie nie podobało się, że przypływamy przed nimi. Poskutkowało to nawet kilkoma zupełnie bezpodstawnymi protestami. Ja zostałem zdyskwalifikowany z wyścigu , w którym przypłynąłem na metę trzeci. Rafał także musiał bronić się przed Komisją Sędziowską, za rzekome naruszenie przepisów w wyścigu który wygrał z przewagą pół minuty nad drugim.
Piotr Kula informuje: "W zawodach, rozgrywanych u wybrzeży Lauderdale na Florydzie, bierze udział mniej zawodników niż w Pucharze Świata sprzed dwóch tygodni, lecz z pierwszej dziesiątki brakuje jedynie dwóch żaglarzy. Dziś rozegrano trzy wyścigi w słabym wietrze. W dzisiejszej żegludze mieliśmy dużo dobrych momentów, ale też i sporo błędów. Ja, z miejscami 3,5,3 zajmowałem drugą pozycję ogółem. Rafał Szukiel finiszując na pozycjach 6,6,1 plasował się na czwartej lokacie. Okazało się jednak, iż wicemistrz olimpijski z Pekinu, Amerykanin Zach Railey, do którego traciłem jedynie jeden punkt, złożył na mnie protest. Jego zdaniem złamałem przepis przy wykonywaniu zwrotu po minięciu boi w trzecim wyścigu, tak, że musiał wykonać manewr wyminięcia aby uniknąć kolizji".
W dniu wczorajszym zakończył się Żeglarski Puchar Świata Klas Olimpijskich - Rolex Miami OCR. W regatach wystartowało łącznie 444 żeglarzy z 41 krajów, którzy rywalizowali w dziesięciu klasach olimpijskich i trzech paraolimpijskich. Rozegrano dziewięć wyścigów medalowych, gdyż w klasach paraolimpijskich oraz klasie Laser SB3 kobiet zwycięzcy zostali wyłonieni podczas wcześniejszej rywalizacji. Bardzo dobrze spisali się także nasi reprezentanci. Zofia Klepacka zajęła drugie miejsce w deskowej klasie RS:X kobiet, natomiast Małgorzata Białecka, w tej samej klasie, zajęła dobrą dziesiątą lokatę. W deskowej klasie RS:X mężczyzn także nie zabrakło sukcesów naszych reprezentantów – Piotr Myszka zajął czwarte a Łukasz Grodzicki dziesiąte miejsce. W klasie Finn, Rafał Szukiel wywalczył siódmą a Piotr Kula dziewiątą lokatę. Dobre, czwarte miejsce przypadło w udziale naszym reprezentantom w klasie 470 mężczyzn – Patrykowi Piaseckiemu i Marcinowi Mickiewiczowi.
W miniony weekend zakończyły się Meczowe Mistrzostwa Polski - ostatnie w tym sezonie regaty w klasie Finn. Zgromadziły one dwunastu zawodników z sześciu klubów. Oprócz szczególnej formuły rozgrywania pojedynków jeden na jednego, dla mnie wyjątkowym czynił je fakt, że był to mój ostatni start w gronie Młodzieżowców. Po rundzie eliminacyjnej wyłoniono dwie półfinałowe pary: Rafał Szukiel zmierzył się z Tomaszem Kośmickim, z Wolsztyna a ja stanąłem w szranki z Michałem Strusińskim ze Spójni Warszawa. Od rana wiał bardzo silny wiatr co spowodowało że mecze były niesłychanie spektakularne. Szybkie manewry w pełnym ślizgu, głośny łopot żagli przy „stójkach” i bryzgająca lodowata woda, składały się na obraz walki o zwycięstwo.
Trzy wyścigi w klasie Finn rozegrano wczoraj na rozpoczęcie Mistrzostw Kraju. Niestety na liście startowej zabrakło Rafał a Szukiel a, naszego olimpijczyka z Pekinu. Pomimo ostatniej przerwy w startach, na regaty przyjechał jednak Wacław Szukiel , obrońca tytułu Mistrza Polski z zeszłego roku.
Zakończyły się Igrzyska Olimpijskie w Pekinie. Mimo wielu nadziei jakie pokładaliśmy w naszych reprezentantach, łączna ilość medali jaką zdobyli polscy olimpijczycy nie oszałamia - 10 medali to o wiele mniej niż to, na co liczyła większość kibiców. 263 sportowców - 103 kobiety i 160 mężczyzn to reprezentacja Polski na Igrzyska XXIX Olimpiady Pekin 2008. Łącznie z osobami towarzyszącymi w wiosce olimpijskiej zamieszkały 393 osoby. Pod względem liczby sportowców była to trzecia w historii startów Polaków w letnich igrzyskach reprezentacja. Ale czy brak dużej liczby medali to oznaka słabości naszych sportowców? Wręcz przeciwnie!
Znamy już wyniki rywalizacji z pierwszego dnia regat olimpijskich w klasie Finn. Rafał Szukiel zajmując kolejno miejsca trzecie i drugie prowadzi w Igrzyskach. Drugie miejsce zajmuje Amerykanin Zach Railey, a trzeci jest aktualny mistrz Świata i Mistrz Olimpijski Ben Ainslie. Czekamy w dalszym ciągu na informacje od naszej ekipy ale znamy przebieg dzisiejszych zmagań. W pierwszym wyścigu na górnej boi Rafał zameldował się trzeci. Kurs z wiatrem przyniósł mu spadek na piątą pozycję. Druga halsówka to niemal dramat bo na górnej boi Blondi melduje się aż czternasty! Zostaje już tylko pełny do mety i tu Szukiel daje popis, nadrabia jedenaście pozycji i finiszuje trzeci!
W dniu dzisiejszym odbył się ostatni trening Rafał a Szukiel a przed Igrzyskami Olimpijskimi. Organizatorzy zaplanowali Wyścig Próbny, który jednak nie odbył się z powodu braku wiatru. Zawodnicy byli jednak na wodzie i zamiast czekać bezczynnie odbyli indywidualne treningi. Prezentowane zdjęcie Rafał a było zrobione właśnie dziś. W rozmowie telefonicznej trener Tomasz Rumszewicz powiedział, że wszystkie szczegóły zostały dograne, łódka jest przygotowana w stu procentach i pozostaje już tylko czekać na pierwszy start. Klasa Finn rusza już pojutrze. Dzień jutrzejszy minie pod znakiem oficjalnego rozpoczęcia Igrzysk i jak przystało na tradycję Chińską, można się spodziewać dużej Ilości kolorowych fajerwerków. Trzymamy kciuki za naszych żeglarzy.
Polska Reprezentacja Żeglarska na Igrzyska w Chinach od kilku dni jest już w Wiosce Olimpijskiej w Qingdao. W klasie Finn kraj reprezentował będzie Rafał Szukiel . Oto jego komentarz po pierwszych dniach na miejscu: ”Nasza podróż minęła bez żadnych problemów. Jedynie w Pekinie organizatorzy zadbali o to żebyśmy trochę pomaszerowali z torbami. Wysłali nas na prześwietlanie toreb ale nie byli przygotowani na przyjęcie tak dużej ekipy więc zrobił się spory bałagan. Dopiero stanowcza reakcja Tomasza Chamery spowodowała, że pojawili się ludzie z obsługi i wszystko ruszyło jak trzeba".
Piotr Kula informuje: Zmagania w niemieckiej Kilonii trwały pięć dni i wzięło w nich udział czterdziestu dziewięciu Finnistów. Wszystkie wyścigi z wyjątkiem ostatniego odbyły się w silnym wietrze. Zawody były męczące, bo oprócz ścigania na trasie regat, codziennie spędzaliśmy ponad półtorej godziny na dopływaniu do trasy i wracaniu do portu. Mój kadrowy kolega Rafał Szukiel wystartował jedynie w pierwszym wyścigu poczym z powodu silnego przeziębienia wycofał się z pozostałych startów. Teraz, jego kondycja poprawia się i wygląda na to, że w środę, kiedy wylecimy do Qingdao na kolejny trening, będzie już w dobrej formie.
W niedzielę, 29 czerwca, przy idealnych warunkach atmosferycznych i sprzyjającym wietrze, rozegrano ostanie finałowe wyścigi klas olimpijskich podczas tegorocznych regat "Kieler Woche 2008". Nie zabrakło także sukcesów naszych reprezentantów - Piotr Myszka został złotym medalistą wygrywając rywalizację w deskowej klasie RS:X. Zaraz za nim, na drugiej pozycji uplasował się kolejny Polak - Przemysław Miarczyński. W deskowej klasie RS:X nie zawiodły nas także nasze reprezentantki. Anna Gałecka oraz Marta Hlavaty znalazły się odpowiednio na drugim i trzecim miejscu. Rywalizację wygrała reprezentantka Niemiec Romy Kinzl.
Piotr Kula komentuje wczorajsze wyścigi w Kilonii: Dzień przywitał nas deszczem, który z małymi przerwami padał do godziny czternastej. Dopiero po zakończeniu wyścigów zaświeciło słońce (na szczęście, bo droga powrotna do portu zajęła pięćdziesiąt minut). Komisja regatowa w klasie Finn przeprowadziła sprawnie dwa wyścigi. Za sprawą burzowej pogody wiatr był dziś wyjątkowo niestabilny. Pierwszy wyścig przepłynęliśmy w silnych podmuchach, a w wyniku dużej zmiany kierunku wiatru Komisja musiała przestawić górną boję, gdy my ścigaliśmy się na dole trasy.
Piotr Kula informuje: Dwa wyścigi rozegrano dziś w klasie Finn w Kilonii. Przez cały dzień wiał silny i niestabilny w kierunku wiatr. Przy starcie do pierwszego wyścigu flota ruszyła zbyt wcześnie, a na statku komisji pojawiła się flaga sygnalizująca falstart generalny. Przy drugim podejściu, na cztery minuty przed startem sędziowie powiesili flagę „Z” – kara punktowa za falstart. Wyścig ruszył bez przeszkód i rozpoczęliśmy pierwszą halsówkę. Zwłoka wywołana powtórzoną procedurą startową, spowodowała że zmieszaliśmy się na trasie z łodziami klasy Star, które startują przed nami. Perspektywa ewentualnego zderzenia z rozpędzoną masą Stara była co najmniej nieciekawa.
Pierwszy dzień wyścigów w niemieckiej Kilonii w klasie Finn za nami. Przy sile wiatru wahającej się w okolicach trzynastu węzłów rozegrano dwa wyścigi. Nasza trasa tradycyjnie jest ustawiona dość daleko od portu, czego zaletą są dość stabilna fala i wiatr, ale musimy na nią płynąć około czterdzieści minut. W regatach startuje czterdzieści dziewięć Finnów z szesnastu krajów. Polska ekipa liczy sześciu zawodników: Rafał Szukiel (AZS UWM Olsztyn), Michał Strusiński (Spójnia Warszawa), Tomasz Kośmicki (WKŻ Wolsztyn), Maciej Miśko (WKŻ Wolsztyn), Piotr Falczyński (Spójnia Warszawa) oraz Piotr Kula (BTŻ Biskupiec).
Piotr Kula informuje: Jeszcze nie zdążyliśmy się dobrze rozpakować po powrocie z Chin, a już dziś wraz z Rafał em Szukiel em i trenerem Tomaszem Rumszewiczem wyjeżdżamy do Niemiec na regaty Pucharu Świata Kieler Woche. Historia tych regat sięga 1882 roku, kiedy to dwadzieścia jachtów, w tym jeden duński, wystartowało w wyścigu z Düsternbrook. Wielki sukces imprezy spowodował, że rozgrywano ją w kolejnych latach. Już po dziesięciu sezonach na starcie staje ponad 100 łódek.
Piotr Kula informuje z Qingdao: Nasze treningi w chińskim Qingdao są męczące, długie i niemal codziennie takie same. Testujemy sprzęt, zmieniamy ustawienia i robimy przymiarki prędkościowe. Wieczorami trenujemy na siłowni lub gramy w sqasha. Dziś w siedem osób z różnych krajów zrobiliśmy kilka dłuższych wyścigów w miejscu, gdze w sierpniu podczas Igrzysk ustawiona będzie tresa dla klasy Finn. Warunki w jakich się ścigaliśmy odbiegały daleko od określenia “normalne”. Fala bez żadnej regularności, każdy grzbiet różnej wysokści i długości, z różnych kierunków. Mieliśmy nadspodziewanie silny wiatr dochodzący do siedemnastu węzłów, dodajmy do tego bardzo mocny prąd a gdyby utrudnień było mało, to po całym akwenie ścieliły się wielkie, nieraz dwudziestometrowej szerokości “pływające łąki” wodorostów.