Dokładnie 22 czerwca, o godzinie 08:40:29 sekund, Dee Caffari , pierwsza brytyjska żeglarka, która samotnie opłynęła świat w obu kierunkach, ustanowiła kolejny rekord na pokładzie swojego jachtu Aviva. Tym razem jest to rekord żeglugi wokół Wielkiej Brytanii i Irlandii. W skład załogi weszły inne sławne żeglarki, takie jak rywalka Caffari z samotnych regat dookoła świata Vendee Globe – Sam Davies a także Miranda Merron, Alex Sizer, Isabelle Joschke oraz Jo Payton. Nowy rekord wynosi obecnie 6 dni, 11 godzin, 30 minut, 53 sekundy.
Wszyscy zapewne pamiętamy brytyjską żeglarkę Dee Caffari , pierwszą kobietę w historii samotnej żeglugi, która okrążyła świat w obie strony, bez zawijania do portów. Ambicja żeglarki nie pozwala jej jednak spocząć na laurach – w chwili obecnej szykuje się do bicia kolejnego żeglarskiego rekordu, choć tym razem nie solo – na pokładzie jej jachtu Aviva, zagoszczą inne panie, wśród których zobaczymy między innymi rywalkę Caffari z regat Vendee Globe – Samanthe Davis.
Możemy to już powiedzieć oficjalnie – obecna edycja wokołoziemskich regat samotnych żeglarzy Vendee Globe dobiegła końca. Po trudnym starcie 9 listopada 2008 roku, historycznym zwycięstwie Michela Desjoyeaux, płynącego na jachcie Foncia 1 lutego 2009 roku, czterdzieści dwa dni za liderem, 15 marca na metę położoną nieopodal francuskiego Les Sables d’Olonne, dopłynął ostatni z samotnych żeglarzy zamykających pętlę wokół globu – Austriak, Norbert Sedlacek. Przedstawiamy krótkie podsumowanie najważniejszych wydarzeń z obecnej edycji regat Vendee Globe, od spektakularnego startu regat, do historycznego zwycięstwa Michela Desjoyeaux.
Tak jak informowaliśmy, Dee Caffari , 36-letnia brytyjska żeglarka, ustanowiła wczoraj kolejny rekord świata, stając się pierwszą kobietą, która samotnie i bez przystanku opłynęła jachtem glob w obu kierunkach. Dee Caffari zakończyła wczoraj u wybrzeży Francji samotny rejs dookoła świata w kierunku wschodnim w ramach regat Vendée Globe. Podróż na specjalnie dla niej skonstruowanym jachcie typu Open 60 - Aviva trwała 99 dni.
W ciągu niespełna dwóch dni, na mecie wokołoziemskich regat samotnych żeglarzy Vendee Globe, stawiły się kolejne trzy jachty. Na największy podziw wśród finiszujących bez wątpienia zasługuje Marc Guillemot, płynący na jachcie Safran, który ostatnie tysiąc mil do mety płynął bez kila. Francuzki żeglarz znalazł się na mecie w Les Sables d'Olonne dokładnie o godzinie 01:21:36 czasu GMT, zatem do niego właśnie powędrowało trzecie miejsce, które odebrał Sam Davies. Wpływ na to miało „zadośćuczynienie czasowe” udzielone przez międzynarodową komisję sędziowską za udział w akcji ratunkowej.
O godzinie 00:41:01 czasu GMT, na mecie wokołoziemskich regat samotnych żeglarzy Vendee Globe, po 95 dniach, 4 godzinach i 39 minutach, zjawiła się najlepsza wśród startujących kobiet – płynąca na jachcie Roxy, Sam Davies. Davies dopłynęła na trzeciej pozycji, zaraz za Michelem Desjoyeaux i Armelem Le Cléac’h ale jej trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej regat nie jest do końca pewne. Wszystko za sprawą jej największego konkurenta o trzecią lokatę, żeglującego na jachcie Safran, Marca Guillemot. Guillemot, mimo iż płynie bez kila nie poddaje się. Do mety ma 250 mil morskich, a dzięki zadośćuczynieniu otrzymanemu od Międzynarodowej Komisji Sędziowskiej za udział w akcji ratunkowej, aby zapewnić sobie trzecie miejsce w regatach Vendee Globe, musi zjawić się na mecie przed godziną 02:41:01 GMT w poniedziałkową noc.
Po oficjalnym wycofaniu się Francuza, Rolanda Jourdain z okołoziemskich regat samotnych żeglarzy Vendee Globe i niedzielnym zwycięstwie Michela Desjoyeaux, na wodzie zostało tylko dziesięciu żeglarzy z trzydziestki, która wystartowała w tegorocznej edycji Vendee Globe. Rezygnacja „Bilou” spowodowała awans, płynącego na jachcie Brit Air, Armela Le Cléac'h na drugą pozycję. Na trzecim miejscu płynie najlepsza z kobiet - Sam Davies.
Za nami już jedenasty tydzień wokołoziemskich regat samotnych żeglarzy Vendee Globe. Podczas tego tygodnia byliśmy świadkami zarówno spektakularnych sukcesów jak i wielkich porażek. Po 77 dniach regat, niekwestionowanym liderem pozostaje francuski żeglarz Michel Desjoyeaux, płynący na jachcie Foncia. Skipper Fonci, doskonale wykorzystał warunki pogodowe panujące w strefie okołorównikowej i powiększył swą przewagę nad płynącym na drugiej pozycji Rolandem Jourdain do blisko pięciuset mil morskich. Na trzecim miejscu ze stratą ponad tysiąca mil morskich do lidera regat Vendee Globe, płynie Armel Le Cléac’h na jachcie Brit Air.
Michel Desjoyeaux, lider wokołoziemskich regat samotnych żeglarzy Vendee Globe, w rozmowie z francuskim reporterem przyznał, że przed wpłynięciem w strefę konwergencji tropikalnej miał poważne kłopoty z jachtem. Sytuacja była na tyle znacząca, że jak stwierdził „niewiele brakowało do katastrofy”. Niestety, jak na razie nieznane są bliższe szczegóły, jednak po tempie w jakim Michel Desjoyeaux żegluje do mety widać, że problem musiał zostać rozwiązany. Dzisiejszego popołudnia skipper Fonci płynął dwa razy szybciej niż jego najgroźniejszy rywal - Roland Jourdain, który utknął we wspomnianej wcześniej strefie konwergencji tropikalnej.
Miniony tydzień dla żeglarzy startujących w okołoziemskich regatach samotników Vendee Globe nie należał do najłatwiejszych, głównie za sprawą ciężkich warunków pogodowych. Za nimi także najsilniejszy sztorm tej edycji regat. Większość jachtów z flotylli, znajduje się już na Atlantyku, ale wcale nie oznacza to wypoczynku po trudach żeglugi na Oceanie Południowym. Na czele flotylli znajduje się Michel Desjoyeaux i na razie nic nie wskazuje na to, aby sytuacja mogła ulec zmianie.
Pogoda nie jest zbyt łaskawa dla żeglarzy startujących w okołoziemskich regatach samotników Vendee Globe. Dla Dee Caffari , Arnauda Boissiéres i Briana Thompsona czasu na odpoczynek będzie naprawdę niewiele. Wygląda na to, że owiany złą sławą wśród żeglarzy Przylądek Horn, szykuje im drugi duży sztorm w przeciągu trzech dni. Tym razem, według Meteo France, może być to najsilniejszy sztorm jaki widziano podczas żeglarskich regat Vendee Globe.
Loick Peyron, który swymi wynikami podczas aktualnie rozgrywanych wokołoziemskich regat samotników Vendee Globe potwierdził tytuł faworyta do wygrania całych regat, wczoraj, wczesnym popołudniem zgłosił awarię swojego jachtu Gitana Eighty. Między godziną 13:00 a 13:15, w czasie gdy przebywał pod pokładem studiując aktualne prognozy pogody, usłyszał głośny huk. Natychmiast wybiegł na pokład gdzie potwierdziły się jego najgorsze przypuszczenia – maszt został połamany na trzy lub cztery części. Na szczęście samotny żeglarz nie doznał żadnych obrażeń.
Z chwilą, gdy Ocean Południowy zaczął dostarczać pierwszych silnych wiatrów podczas bieżącej edycji żeglarskich regat Vendee Globe, prędkość liderów flotylli zaczęła gwałtownie wzrastać. Obecnie czołówka zawodników płynie w wietrze osiągającym w porywach od trzydziestu do czterdziestu węzłów przy silnie wzburzonym morzu. Na najbliższe godziny prognozy przewidują znaczne pogorszenie warunków do żeglugi – wiatr będzie osiągać w porywach czterdzieści pięć do pięćdziesięciu węzłów.
Rozpoczęło się odliczanie... Liderzy regat Vendee Globe mają przed sobą około jednego dnia żeglugi zanim dotrą do centrum wysokiego ciśnienia, które aktualnie znajduje się 300 mil morskich na południe od pierwszych jachtów. Dziś jest kluczowy moment regat, podczas którego będzie wymagane zachowanie zimnej krwi i trzeźwej oceny sytuacji. Zdolność przystosowania się do zaistniałej sytuacji oraz umiejętności żeglarskie skipperów będą kluczem do dalszego sukcesu.
Wczorajsze popołudnie było gorzką pigułką do przełknięcia dla brytyjskiego żeglarza samotnego Alexa Thomsona, który oficjalnie potwierdził, że nie ma innego wyjścia jak wycofać się z dalszego udziału w okołoziemskich regatach samotników Vendee Globe. Naprawa jego jachtu klasy Open 60 (Hugo Boss), potrwa minimum kilka tygodni, a zatem nie ma fizycznej możliwość aby wystartował do zamknięcia linii startu regat. Alex Thomson wyraził nadzieję na ponowny start w roku 2012. Trzeba przyznać, że Brytyjczyk nie ma szczęścia do startu w regatach Vendee Globe, gdyż jest to druga edycja w której zmuszony jest zrezygnować z powodu problemów z jachtem.
Dziś, dziewiątego listopada o godzinie 13:02, wystartowała szósta edycja wokołoziemskich regat samotników Vendee Globe. Z francuskiego portu Les Sables d’Olonne, który stanowi zarówno start jak i metę liczącej ponad 27 000 mil morskich trasy, wyruszyła flotylla składająca się z 30 jachtów klasy Open 60, ze skipperami pochodzącymi z ośmiu państw świata. Wśród startujących przeważają reprezentanci Francji ale nie zabrakło także żeglarzy z USA, Kanady, Australii, Hiszpanii, Szwajcarii oraz Wielkiej Brytanii. Regaty Vendee Globe, nazywane przez żeglarzy „Everestem mórz”, to jedne z najtrudniejszych i najbardziej wymagających regat. Ich trasa przebiega między innymi przez osławiony złą sławą Przylądek Horn oraz słynący z bardzo trudnych warunków do żeglugi Ocean Antarktyczny.
Słynna brytyjska żeglarka Dee Caffari , która trafiła do księgi rekordów w maju 2006 roku, stając się pierwszą kobietą, która samotnie opłynęła świat dookoła, trasą zachodnią - naprzeciw wiatrom i prądom morskim, bez zawijania do portów, postanowiła pokusić się o przełamanie kolejnego żeglarskiego rekordu. 9 listopada wyruszy w kolejną podróż. Jej celem jest bycie pierwszą kobietą, która opłynie świat w obie strony samotnie i bez zawijania do portów. Samotna Pani kapitan, sponsorowana przez piątą co do wielkości na świecie firmę ubezpieczeniową Aviva, wystartuje 9 listopada w regatach Vendee Globe z francuskiego Les Sables d’Olonne.
Trzeciego lipca w La Roche odbyła się oficjalna konferencja przewodniczącego komisji organizacyjnej wokołoziemskich regat samotników Vendee Globe 2008. Philippe de Villiers przedstawił sprawozdanie z przygotowań do tegorocznych regat. Do udziału w regatach zgłosiło się aż trzydziestu żeglarzy z całego świata, którzy wystartują 9 listopada z Les Sables d’Olonne, położonego u francuskich wybrzeży Atlantyku. Tegoroczna edycja, jeszcze przed jej rozpoczęciem bije kilka rekordów. Po pierwsze regaty te, nigdy nie były tak popularne jak w tym roku. Wystarczy wspomnieć, że w pierwszych regatach wystartowało zaledwie trzynastu żeglarzy, natomiast w roku 2004 tylko dwudziestu...