Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

Strona główna arrow Aktualności arrow Polski Kolumb w Brazylii – pokonał Atlantyk!!!

Polski Kolumb w Brazylii – pokonał Atlantyk!!!

piątek, 04.02.2011
Image
materiały prasowe
Więcej kosmonautów było już na Księżycu, niż jest na świecie kajakarzy, którzy samotnie pokonali Atlantyk, kajakiem bez żagla! Właśnie w środę 2 bm. „nasz” człowiek – 65-letni kajakarz Aleksander Doba z Polic – ukończył transatlantycką przeprawę i wylądował szczęśliwie w Brazylii, w małym porcie rybackim Acaran niedaleko Fortalezy. Olek był samotnie na Atlantyku 99 dni, wyruszył z Afryki z Dakaru 26 października ub. roku, przewiosłował ponad 5,5 tys. km, gdyż często wskutek przeciwnych wiatrów, sztormów i prądów nakładał sporo drogi.

Płynął specjalnie zaprojektowanym i zbudowanym w Szczecinie w stoczni Andrzeja Armińskiego niezatapialnym 7-metrowym kajakiem, wyposażonym m.in. w napędzaną baterią słoneczną odsalarkę wody morskiej. Konstrukcja kajaka okazała się udana, Olek przetrzymał nawet wielodniowe burze i sztormy, o sile dochodzącej do 9°B, z falami do 7 m. Niestety nie zdała egzaminu odsalarka słoneczna, wskutek czego Olek musiał po cztery godziny dziennie obsługiwać ręczną odsalarkę, by uzyskać wodę do picia.

Uparty Olek wykazał niezwykły hart ducha, przetrwał wszystko, dopłynął praktycznie tam gdzie zamierzał. Żywił się jedzeniem liofilizowanym, czyli odwodnionym, na specjalne okazje miał tylko kilka słoików dżemu zrobionego przez żonę. Jego kajak z zapasami ważył ponad pół tony, po miesiącach na Atlantyku porosła na nim tzw. broda – na części zanurzonej osiadły glony i skorupiaki – co wymagało większego wysiłku przy wiosłowaniu.

Olek miał cały czas łączność satelitarną z domem i światem, całą wyprawę – dzień po dniu – można było śledzić na jego stronie internetowej. Na brazylijskim brzegu czekali już na niego z gratulacjami, pomocą i gościną przedstawiciele tamtejszej Polonii, z ambasadorem RP w Brazylii Jackiem Junoszą-Kisielewskim, a także współorganizator i rzecznik  wyprawy Jerzy Arsoba. Olek był bardzo zmęczony, ale jeszcze bardziej szczęśliwy. Po drodze mało spał, prawie cały czas wiosłował, wytrzymał wszystko w dobrej kondycji, chociaż miał zniszczone dłonie i dokuczały mu wysypki na skórze, od słońca i słonej wody. Pierwszym jego solidnym posiłkiem na lądzie były „owoce morza” z warzywami i piwo, w portowym barze...
   
Trzeba dodać, że Olek to najlepszy w Polsce kajakarz, a może i w świecie. Ma w dorobku m.in. mistrzostwa kraju w kajakarstwie górskim, a łącznie z ostatnią atlantycka epopeją przewiosłował już pond 70 tys. km kajakowych tras, po rzekach, jeziorach, morzach i oceanach, najczęściej samotnie. Jego wcześniejsze samotne wyczyny to opłynięcie Danii i Bałtyku, wyprawa z Polic do Narwiku, i opłynięcie Bajkału. Teraz – jako pierwszy Polak i czwarty człowiek na świecie – pokonał Atlantyk!

Tym wyczynem pobił też kilka innych rekordów światowych – m.in. najdłuższego wiosłowania i największej odległości przebytej non-stop, kajakiem bez żagla, z pokonaniem oceanu z kontynentu na kontynent! Po prostu – mistrz i rekordzista! Nie dziwią tytuły prasowe i wpisy w Internecie – „Polski Kolumb”, „Hiszpanie mają Kolumba, Polacy mają Dobę”, „By przewiosłować Atlantyk, wystarczy Doba”… Olkowi to wszystko jeszcze za mało – trzyma się dobrze i zapowiada, że nie wraca do kraju, a po dwóch tygodniach odpoczynku w Brazylii wyruszy dalej – i to nadal kajakiem! To niesamowite – teraz ma zamiar płynąć na północ, wzdłuż wybrzeży Ameryki, przez Antyle i Zatokę Meksykańską, do …Waszyngtonu.

Bagatela – do transatlantyckiej trasy chce dodać kolejne trzy miesiące i sześć tys. km wiosłowania!!! Co prawda – na fali swojego sukcesu - ma już zaproszenia od mediów i Polonii, w Brazylii i w USA, m.in. na marcowe, nowojorskie spotkanie i bal Polonijnego Klubu Podróżnika, ale znając Olka sądzę, że wybierze samotną, dalszą włóczęgę? Tak czy inaczej pozostaje życzyć mu wytrzymałości i szczęśliwego powrotu do domu i kraju. Olek, jeszcze raz gratulujemy, wracaj cało i zdrowo!
 
Wiesław Seidler

Przeczytaj informacje o zbliżonej tematyce
{mosloadposition taxonomy}
 

BEZPŁATNY MAGAZYN ŻEGLARSKI

Już nigdy nie przegapisz najważniejszych informacji ze świata żeglarstwa! Zapisz się na naszą listę newsletter a raz w tygodniu otrzymasz bezpłatny biuletyn z podsumowaniem aktualnych wydarzeń!

Zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych z 29 sierpnia 1997 roku (Dz. U. nr 133, poz. 883), wysłanie wypełnionego formularza oznacza zgodę użytkownika na gromadzenie, przetwarzanie i wykorzystywanie zawartych w formularzu informacji przez portal żeglarski sailnews.pl w celach statystycznych i marketingowych.