Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

Polak drugi goni Liewa – Velux 5 Oceans

czwartek, 10.02.2011
Image
materiały prasowe
Przemierzając dystans 325 mil morskich w ciągu ostatnich 24 godzin, zdeterminowany polski sternik Zbigniew "Gutek" Gutkowski dał wspaniały popis swoich umiejętności i zbliżył się na zaledwie 15 mil morskich do lidera regat VELUX 5 OCEANS Amerykanina Brada Van Liewa.

Pierwszej nocy po starcie, po uderzeniu w unoszący się na wodzie pień drzewa, którego gałęzie zaczepiły się o kil  Operon Racing, polski sternik spadł na czwartą pozycję i zwolnił nieco tempa. Pozbył się jednak balastu i zdecydowanie przyspieszył.
Taktyka Gutka pokrywa się niemal całkowicie z kursem obranym przez Van Liewa (na Le Pingouin) i Kanadyjczyka Dereka Hatfielda (na Active House). Po pogoni za dwójką żeglarzy Gutek odebrał pozycję Hatfieldowi i znacznie zmniejszył przewagę Van Liewa. Do mety jeszcze jednak długa droga, a odległość między żeglarzami jest tak niewielka, że wystarczy drobny błąd któregoś z nich, aby doszło do przetasowania lokat.

Dzięki tropikalnemu niżowi, który popycha jachty z prędkością dochodzącą do 30 węzłów sternicy na razie korzystają ze wspaniałych warunków do żeglowania. Północny i północno-zachodni wiatr zapewnia całej flocie dobre warunki, z czego Van Liew wydaje się być najbardziej zadowolony. "Czułem się jakbym płynął w jakimś tunelu pogodowym przy 22 węzłach i łagodnych falach. To było niemal jak żeglowanie w pasacie" - komentował Amerykanin.

W ciągu najbliższej doby zapowiada się jednak zmiana pogody. Jeżeli zawodnicy utrzymają prędkość, będą mogli dalej jechac szybko, ale jeśli im się to nie uda, będą musieli kontynuować wyścig przy zmiennym i słabszym wietrze.

Zajmujący czwartą pozycję Chris Stanmore-Major, płynący na jachcie Spartan, oddalił się od floty i według raportu z godziny 00h00 UTC (01.00 w Polsce) znajduje się 115 mil za liderem. Pęknięcie sztaksla po niedzielnym starcie z Wellington znacznie go zwolniło i sternik musiał trzy razy wdrapywać się na maszt, żeby naprawić uszkodzenie. W ciągu ostatniej doby Brytyjczykowi udało się nadrobić 277,8 mili i jest pełen optymizmu.

"Udało mi się przywrócić maszt do porządku i odzyskać pełną prędkość. Z naprawionym żaglem czuję się o wiele pewniej, zwłaszcza że przede mną jest Ocean Południowy. Tego żagla używam płynąc fordewindem do 40 węzłów, a więc wejście w Ocean Południowy bez niego byłoby jak jazda autostradą z niedokręconymi przednimi kołami - w sumie niezbyt dobry pomysł - powiedział Stanmore-Major.

Zapraszamy na: www.velux5oceans.com

Przeczytaj informacje o zbliżonej tematyce
{mosloadposition taxonomy}
 
Szukaj w portalu
Image
współpraca
Image Image

 

Image

 

Image

 

Image

 

Image

 

Image

BEZPŁATNY MAGAZYN ŻEGLARSKI

Już nigdy nie przegapisz najważniejszych informacji ze świata żeglarstwa! Zapisz się na naszą listę newsletter a raz w tygodniu otrzymasz bezpłatny biuletyn z podsumowaniem aktualnych wydarzeń!

Zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych z 29 sierpnia 1997 roku (Dz. U. nr 133, poz. 883), wysłanie wypełnionego formularza oznacza zgodę użytkownika na gromadzenie, przetwarzanie i wykorzystywanie zawartych w formularzu informacji przez portal żeglarski sailnews.pl w celach statystycznych i marketingowych.