|
Żeglarstwo jest Twoją pasją? Jeżeli tak, to zapisz się na naszą listę newsletter. Raz w tygodniu otrzymasz, wprost do swojej skrzynki e-mail, podsumowanie najważniejszych wydarzeń ze świata żeglarstwa.
|
VELUX 5 OCEANS: Horn coraz bliżej, Gutek na drugiej pozycji |
| wtorek, 15.02.2011 | |
|
Wszyscy zawodnicy startujący w trzecim etapie regat VELUX 5 OCEANS z Wellington w Nowej Zelandii do urugwajskiego Punta del Este znajdują się już w punktowanej strefie pomiaru prędkości. Pierwszych trzech, którzy najszybciej pokonają ten odcinek, liczący w linii prostej 880 mil morskich, dostanie dodatkowe punkty w klasyfikacji generalnej.
Liderem, zarówno na wodzie jak i w tabeli punktów (30), pozostaje
Amerykanin Brad Van Liew. Polak, Zbigniew „Gutek” Gutkowski płynący na
pokładzie Operon Racing, jest drugi (23 pkt). Uważany jest przez
zagranicznych komentatorów sportowych za odkrycie tych regat, a jego
umiejętności taktyczne oraz wiedza techniczna pozwalająca radzić sobie z
wyzwaniami, jakie w samotnych regatach stwarza każda awaria, zyskały mu
fanów wśród internautów na całym świecie. Trzeci, ze stratą 2 punktów
do Polaka, jest Kanadyjczyk Derek Hatfield. Ostatni, Brytyjczyk Chris
Stanmore-Major (16 pkt) w tym etapie wyraźnie płynie lepiej niż
poprzednio, wciąż jednak tracąc do lidera ponad 300 mil. Na razie
prędkości wszystkich jachtów są zbliżone, pomiędzy 11 a 12 węzłów,
trudno więc obstawiać, kto „zarobi” najwięcej dodatkowych punktów.
Zawodnicy po przejściu pomiaru prędkości będą kierować się do drugiej
bramki bezpieczeństwa, ustawionej na 52° szerokości geograficznej
południowej, pomiędzy długością 110 a 100° W. Później będą musieli
zmierzyć się z przylądkiem Horn, od którego dzieli ich już mniej niż
2000 mil.
Zbigniew Gutkowski: „To magiczne miejsce. Ponure i piętrzące grozę.
Fajnie na to popatrzeć, Mount Everest żeglarstwa, ale miejsce kiepskie.
To przede wszystkim cieśnina. Piętrzenie się wody, która cyrkuluje
dookoła kuli ziemskiej, a w tym miejscu napotyka zwężenie. Fala, silny
prąd. Do tego jeszcze szelf, z 5 km głębokości robi się kilkaset metrów,
po prostu niebezpiecznie. Naturalny przeciąg. W tym miejscu wieje przez
360 dni w roku. Przez te pozostałe 5 dni wieje tam mniej niż 10 stopni w
skali Beauforta. Dlatego statki używają Cieśniny Magellana, żeby się w
ogóle w tym miejscu nie pojawiać. Teoretycznie lepsze warunki zaczynają
się jakieś 1000 mil dalej. Dopiero tam znika wielka fala. Różnica jest
kolosalna pomiędzy Oceanem Południowym a Atlantykiem – jak między Zatoką
Gdańską a sztormowym Bałtykiem. Ale w rejsie dookoła świata przejście
Hornu to najważniejszy punkt.”
Brad Van Liew: „Zaczynam się już do tego przygotowywać psychicznie. Do
Hornu jest już teraz bliżej niż do Nowej Zelandii. Codziennie o nim
myślę. To kluczowy punkt tego etapu. Wszystko zależy od tego, jak ułoży
się pogoda. Gutek i Derek są tuż za mną, staram się płynąć na
maksymalnej możliwej powierzchni żagli, ale wiem, że mogą mnie dogonić.
Walka na całego. Każda z naszych łódek może wygrać ten etap.
Najtrudniejszy taktycznie moment czeka nas pomiędzy Hornem a Punta del
Este, bo góry Ameryki Południowej mają ogromny wpływ na pogodę w tym
rejonie”.
Kolejność zawodników w dn. 15.02.2011 na godzinę 12.00 czasu UTC (13.00 czasu polskiego): Zapraszamy na: www.velux5oceans.com {mosloadposition taxonomy} |
BEZPŁATNY MAGAZYN ŻEGLARSKI
Już nigdy nie przegapisz najważniejszych informacji ze świata żeglarstwa! Zapisz się na naszą listę newsletter a raz w tygodniu otrzymasz bezpłatny biuletyn z podsumowaniem aktualnych wydarzeń!
Zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych z 29 sierpnia 1997 roku (Dz. U. nr 133, poz. 883), wysłanie wypełnionego formularza oznacza zgodę użytkownika na gromadzenie, przetwarzanie i wykorzystywanie zawartych w formularzu informacji przez portal żeglarski sailnews.pl w celach statystycznych i marketingowych.