Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

Strona główna arrow Aktualności arrow Głodni Match Racingu…

Głodni Match Racingu…

środa, 23.02.2011

Image
materiały prasowe
... i to bardzo głodni!!! Nasz ostatni występ w regatach zaliczanych do Pucharu Świata w formule Match Racing miał miejsce w Chicago i odbył się bez mała cztery i pół miesiąca temu. Już sam fakt braku pokładu pod nogami przez tak długi czas sprawia, ze nie możemy się doczekać kiedy zejdziemy na wodę a to, że brakuje nam walki jeden na jeden tylko ten głód powiększa.

Dodatkowym bodźcem jest Światowy Ranking ISAF, w którym na koniec zeszłego sezonu  zajmowaliśmy 83 lokatę aby przez przerwę zimową, kiedy południowa hemisfera wciąż sie ściga, przesunąć sie na 92 miejsce. Dla tego postanowiliśmy poszerzyć nasz plan regatowo-treningowy o kolejna imprezę. Oprócz wyjazdu na regaty zaliczane do Puchar Świata w Brindisi oraz treningów na jachtach Beneteau 7.5 weźmiemy również udział w kolejnych regatach zaliczanych do Pucharu Świata lecz tym razem w Antibes. Antibes jest uroczym portem na Lazurowym Wybrzeżu położonym między Cannes a Niceą, koło którego będziemy odbywać treningi wraz załogami gospodarzy regat.

Będzie to pracowity okres dla Rosiński Open Yachting i to praktycznie bez wytchnienia. Wyjeżdżamy w czwartek 24 lutego aby z marszu po dwudziesto cztero godzinnej podroży, już w piątek, wziąć udział w oficjalnym treningu przed regatami w Brindisi. Brindisi leży na samym południu Włoch tak że po przeciwnej stronie morza będziemy mieli Grecję i Albanię. Po drodze jeszcze musimy odebrać z włoskich Alp Norberta (Bereta), który ma tam swoje sprawy. Mecze w sobotę i niedzielę zapowiadają się na najwyższych obrotach gdyż do regat zostało zgłoszonych kilka bardzo dobrych załóg ze Stanów Zjednoczoczonych, Chorwacji, Hiszpanii oraz Włoch, więc będziemy dawali z siebie wszystko aby wypaść jak najlepiej pomimo, że będzie to nasze pierwsze pływanie w tym sezonie i co tu również ukrywać, na nowych dla nas jachtach i w nowym składzie.

Taki jest właśnie Match Racing, wymaga sporych umiejętności oraz dużej elastyczności w stosunku do sprzętu zamiast przywiązania do jednej klasy jachtów jak to ma miejsce w żeglarstwie flotowym.
Przyjeżdżając na regaty praktycznie w jednej chwili cała załoga musi sie przestawić na nowy typ jednostki, trzeba przeorganizować pracę załogi, sposób prowadzenia jachtu jego trymu oraz technikę wykonywania manewrów.

W niedzielę zaraz po oficjalnym zakończeniu ruszamy w trasę aby znowu przejechać cały płw. Apeniński i rano w poniedziałek zameldować sie w Antibes. Szkoda, że wszystko dzieje sie w tak zawrotnym tempie i nie będziemy się mogli nigdzie zatrzymać a będziemy podróżować przez miejsca, które są warte obejrzenia: Rzym, Pizze, Genuę, Sanremo, Monako, Niceę. No cóż głód pływania jest większy niż chęć zwiedzania, może następnym razem. W Antibes planujemy krótki odpoczynek i zaraz po nim rozpoczynamy pięciodniowy cykl treningowy z załogami francuskimi na jachtach Beneteau 7.5. Postanowiliśmy w piątek zrealizować krótszy program treningowy oraz mały odpoczynek przed walką na wodzie, która rozpocznie się w sobotę od samego rana.

Do Antibes zapowiedziało się również kilka niezłych załóg z Wielkiej Brytanii, Rosji, Włoch, Szwajcarii oraz oczywiście z Francji, także od samego wejścia do boxu na pewno dalej nie będzie łatwo. Mamy jednak nadzieję, że rozgrzewka w Brindisi oraz treningi już na miejscu pozwolą nam zawalczyć o miejsce na podium. Aby nie wypaść z rytmu, zaraz po oficjalnym zakończeniu regat, opuszczam przepiękne Lazurowe Wybrzeże i przez Alpy wracamy do domu. W zależności od wyników w obu regatach jest możliwość, że gdzieś się zatrzymamy na jednodniowy odpoczynek aby zaczerpnąć górskiego powietrza pędząc na snowboardach w dół stoku.

Zostało wcześniej wspomniane, ze oprócz ścigania się na jachtach, na których jeszcze nie pływaliśmy jedziemy w nowym składzie. Zgodnie z nową polityką Open Yachting oraz długofalowym planami, których początek nastąpi już w tym sezonie gościnnie do załogi dołączyli Filip Pietrzak oraz Tymon Sadowski. Obaj są sternikami załóg ścigających się w ramach zespołu regatowego PG Racing. Są to załogi Politechniki Gdańskiej a obaj skiperzy mają bardzo ambitne plany na nadchodzący sezon oraz sezony kolejne. Dla Tymona będzie to zaprawa przed akademickim regatami w formule Match Racing, które odbędą się również we Francji, w Nantes juz w połowie kwietnia.

Nie możemy się już doczekać kiedy odbijemy od kei a zwłaszcza kiedy padnie dla nas pierwszy sygnał „cztery minuty” aby wreszcie móc po zimowym sezonie przewietrzyć flagę „Y” (przyp. flaga służąca do protestowania w regatach meczowych). Cieszy nas również to, że dzięki tak wczesnym startom nasz tegoroczny sezon potrwa przynajmniej dziewięć – dziesięć miesięcy a to oznacza bardzo dużo pływania i walki na wodzie.

Trzymajcie za nas kciuki a my postaramy sie dostarczyć Wam dużo emocji.
Pozdrawiam.

Kpt. Krzysztof Rosiński

ROSIŃSKI OPEN YACHTING

Przeczytaj informacje o zbliżonej tematyce
{mosloadposition taxonomy}
 

BEZPŁATNY MAGAZYN ŻEGLARSKI

Już nigdy nie przegapisz najważniejszych informacji ze świata żeglarstwa! Zapisz się na naszą listę newsletter a raz w tygodniu otrzymasz bezpłatny biuletyn z podsumowaniem aktualnych wydarzeń!

Zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych z 29 sierpnia 1997 roku (Dz. U. nr 133, poz. 883), wysłanie wypełnionego formularza oznacza zgodę użytkownika na gromadzenie, przetwarzanie i wykorzystywanie zawartych w formularzu informacji przez portal żeglarski sailnews.pl w celach statystycznych i marketingowych.