|
Żeglarstwo jest Twoją pasją? Jeżeli tak, to zapisz się na naszą listę newsletter. Raz w tygodniu otrzymasz, wprost do swojej skrzynki e-mail, podsumowanie najważniejszych wydarzeń ze świata żeglarstwa.
|
Cztery dni do startu czwartego etapu Velux 5 Oceans |
| czwartek, 24.03.2011 | |
|
Już w niedzielę czterech zawodników startujących w regatach VELUX 5 OCEANS wyruszy z urugwajskiego Punta del Este do Charleston w Południowej Karolinie (USA). Wszystkie jachty przeszły przegląd, część prac – w tym na polskim Operon Racing – jeszcze trwa. „Urugwaj to miejsce głównie turystyczne, nie ma tu niestety profesjonalnych stoczni ani sprzętu dostępnego w portach dysponujących pełną infrastrukturą do obsługi żeglarzy” – powiedział wczoraj Zbigniew „Gutek” Gutkowski, który od momentu przybycia do Punta del Este stara się naprawić uszkodzony kil swojego jachtu.
„Ponieważ korzystamy z jedynego dźwigu w tym kraju, nie możemy dostać
pozwolenia, aby Operon Racing był w górze dłużej niż kilka godzin. Jutro
przed nami kolejny dzień starań, mamy pozwolenie na 6 godzin prac.
Musimy zrobić wszystko, co w naszej mocy, aby jak najlepiej zabezpieczyć
kil i upewnić się, że można żeglować bezpiecznie. Prawdopodobnie nie
uda nam się wszystkiego naprawić, więc prace będziemy kontynuować w
Charleston. Wszystkie prace poza tym zakończyliśmy z sukcesem” – dodał.
Czwarty etap regat będzie rozgrywany właściwie cały czas wzdłuż wybrzeża
– najpierw Ameryki Południowej, potem Północnej. Nie będzie również
monstrualnych fal, jakie towarzyszyły żeglarzom przez dwa ostatnie etapy
na Oceanie Południowym. „Na pewno będzie dużo bezpieczniej” – mówi
Gutkowski – „Ale będzie to jeden z trudniejszych etapów pod względem
taktycznym” – dodaje.
„Będziemy musieli ominąć Wyż Świętej Heleny, później znowu równik,
strefa pasatów i antypasatów, także bardzo trudny etap technicznie,
strategicznie i meteorologicznie.” Wiadomo jednak, że w regatach oprócz dobrego przygotowania oraz wiedzy i
umiejętności liczy się jednak szczęście. Do tej pory sprzyjało ono
Polakowi, który pomimo różnych kłopotów, jakie przydarzały się również
innym zawodnikom, wciąż zajmuje drugie miejsce w klasyfikacji
generalnej.
„Nic nie jest proste” – zapewnia Gutek. „To jest tak długi wyścig, że
wszystko może się zdarzyć kilka razy. Już parę razy myślałem, że
wykorzystałem swój limit pecha i szczęścia, jednak cały czas coś się
dzieje. Przed nami kolejne 6 000 mil, trzeba będzie walczyć, to
prawdopodobnie kolejne 25-30 dni na wodzie.”
Chris Stanmore-Major:„Taktyka to coś, na czym na pewno muszę się teraz
skoncentrować – to nie jest moja najmocniejsza strona, ale w trakcie
poprzednich trzech etapów uczyłem się pływania również przy słabym
wietrze.
Derek Hatfield:„Jak się dobrze zagra w tym etapie, to bardzo się to
opłaci, ale jak źle, można skończyć na samym końcu. To naprawdę będzie
sprawdzian taktyczny. W ostatnim etapie miałem problemy z zasilaniem,
więc nie miałem takiego dostępu do prognoz jak powinienem. Brad Van Liew:„Pogoda za każdym razem stanowi ogromne wyzwanie, ale tutaj będzie zupełnie inna. Może się okazać, że wypłyniemy z Punta del Este prosto w sztorm, co byłoby nie do końca normalne. Typowy scenariusz to słabe wiatry do Cabo Frio. Potem południowo-wschodni pasat do równika. Potem strefa okołorównikowa. Jak już się stamtąd wydostaniemy, wschodnie pasaty aż do szerokości Karaibów. A potem znów zmienne warunki przez resztę trasy do Charleston. Będzie dużo pracy przy zmianach żagli, więcej ciężkiej pracy w czysto żeglarskim sensie niż tylko zapinanie pasów i jazda do przodu. Będzie bardzo dużo taktyki. W tym etapie jedna zła decyzja może oznaczać, że zostaniesz z tyłu.
Jednocześnie dobry ruch sprawia, że możesz zyskać bardzo dużą przewagę.
My naprawdę płyniemy blisko siebie i wszyscy walczymy, więc nie będzie
łatwo. Wracamy do gry w szachy zamiast walki o przetrwanie. Wciąż można
zebrać dużo punktów, gra wciąż się toczy, a wynik nie jest oczywisty.
Mam ogromną motywację, żeby dotrzeć do Charleston na pierwszym miejscu.
Tam są moje dzieci, moja rodzina, mój dom. Im wcześniej tam przypłynę,
tym więcej czasu będę mógł tam spędzić. Mentalnie to ogromna
odpowiedzialność, muszę więc zachować zimną krew i nie podniecać się
zbytnio tym, że jadę do domu. Muszę się bardzo pilnować i nie zrobić nic
głupiego.”
Etap czwarty rusza w niedzielę, 27 marca, o godzinie 13.00 lokalnego czasu (17.00 UTC, 18.00 czasu polskiego). Zapraszamy na www.velux5oceans.com {mosloadposition taxonomy} |
BEZPŁATNY MAGAZYN ŻEGLARSKI
Już nigdy nie przegapisz najważniejszych informacji ze świata żeglarstwa! Zapisz się na naszą listę newsletter a raz w tygodniu otrzymasz bezpłatny biuletyn z podsumowaniem aktualnych wydarzeń!
Zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych z 29 sierpnia 1997 roku (Dz. U. nr 133, poz. 883), wysłanie wypełnionego formularza oznacza zgodę użytkownika na gromadzenie, przetwarzanie i wykorzystywanie zawartych w formularzu informacji przez portal żeglarski sailnews.pl w celach statystycznych i marketingowych.