 Wiesław Seidler Miała 19 lat, gdy uzyskała najwyższy w żeglarstwie patent kapitana jachtowego. Dzisiaj ma 26 lat i właśnie ostatnio w Klubie Pod Masztami szczecińskiej Akademii Morskiej została uhonorowana wyjątkowym dyplomem Kapitana Żeglugi Wielkiej honoris causa. Dyplom ten został ustanowiony przez Szczeciński Klub Kapitanów Żeglugi Wielkiej i przyznawany jest osobom szczególnie zasłużonym dla idei morskiej Polski, nie będących przy tym dyplomowanymi, zawodowymi absolwentami uczelni morskich ani pracownikami gospodarki morskiej. Dotychczas dyplomem tym specjalna Kapituła uhonorowała cztery osoby, w tym m.in. dwójkę znanych, szczecińskich „morskich” dziennikarzy, marynistów i globtroterów – Bogdana Czubasiewicza i Krystynę Pohl, i znaną w całym kraju działaczkę Ligi Morskiej Elżbietę Marszałek.
Czym najmłodsza w tym gronie Marta Sziłajtis-Obiegło – „wnuczka”
laureatów tego dyplomu - zasłużyła sobie na tak zaszczytne wyróżnienie?
Otóż Marta jest najmłodszą Polką, która samotnie opłynęła świat, na
przełomie lat 2008/2009, na jachcie „Mantra ANIA”, za co otrzymała
różne nagrody, wyróżnienia i tytuły. To zresztą nie wszystko –
uczestniczyła także w I. Kobiecych Dwuosobowych Regatach Dookoła Świata,
była oficerem na żaglowcach „Pogoria”, „Gedania” i „Kapitan Głowacki”, a w ubiegłorocznym sezonie podjęła próbę samotnego pokonania jachtem
„Operon” osławionego Przejścia Północno-Wschodniego (z Atlantyku na
Pacyfik, przez morza syberyjskie), dopłynęła nawet do Murmańska, dalej
nie otrzymała jednak zgody władz rosyjskich, więc zawróciła do
Portugalii. Marta ma już w żeglarskim dorobku ponad 50 tys. mil
morskich, na morzach i oceanach całego świata, a w międzyczasie
ukończyła też studia, jest magistrem turystyki i rekreacji.
Dodam, że
urodziła się w Poznaniu, mieszka w Gdyni. Te jej osiągnięcia i sukcesy, w
połączeniu z młodością i radością bycia na morzu, pod żaglami, pod
biało-czerwoną banderą, przekonały Kapitułę do wyróżnienia jej dyplomem
Kpt.ż.w. honoris causa, bodajże jedynym takim w marynarskim świecie.
Całość uroczystości prowadził ze swadą pisarz-marynista kpt.ż.w. Józef
Gawłowicz, dyplom wręczył Marcie kapitan–senior kpt.ż.w. Wiktor Czapp,
Prezes Stowarzyszenia, kolejny dyplom i gratulacje od żeglarzy
przekazał laureatce Prezes ZOZŻ Zbigniew Zalewski, poprzednich laureatów
reprezentowała Krystyna Pohl, władze AM prorektor kpt.ż.w. Przemysław
Rajewski, byli ludzie morza i żeglarze, m.in. zdobywca Przejścia
Północno-Zachodniego j.kpt. Wojciech Jacobson.
Przypomnę, że projektantem, budowniczym i właścicielem jachtu „Mantra
Ania” oraz organizatorem wokółziemskiego rejsu Marty jest Andrzej
Armiński, znany szczeciński kapitan jachtowy oraz inżynier budowy
okrętów, który wcześniej także opłynął świat na swoim jachcie „Mantra
3”. Potem Andrzej zorganizował i finansował na jachtach „Mantra ANIA” i
„Mantra ASIA” najpierw wspomniane kobiece, wokółziemskie regaty
dwuosobowe, później z kolei – na tych samych jachtach – wokółziemskie
rejsy dwóch samotniczek – Joanny Pajkowskiej i właśnie Marty. Obie
odważne samotniczki gościliśmy swego czasu na spotkaniach żeglarskich w
Szczecinie, m.in. w Pałacu Młodzieży.
Samotny wyczyn Marty był więc piątym wokółziemskim rejsem zorganizowanym przez
Andrzeja Armińskiego, teraz te same jachty kończą trzecie okrążenie
Ziemi, znowu z załogami dwuosobowymi, ale dla odmiany są to załogi
mieszane, damsko-męskie. Także dziełem Andrzeja jest kajak, którym
uparty Olek Doba z Polic pokonał niedawno – samotnie – Atlantyk,
niedawno ruszył nim dalej, z Fortalezy do Belem, w ujściu Amazonki.
Gdzie jeszcze dopłynie Marta i pozostałe „żeglarki Andrzeja”, co jeszcze
zaprojektuje i zbuduje Andrzej?
Wiesław Seidler
Przeczytaj informacje o zbliżonej tematyce
{mosloadposition taxonomy} |