|
Żeglarstwo jest Twoją pasją? Jeżeli tak, to zapisz się na naszą listę newsletter. Raz w tygodniu otrzymasz, wprost do swojej skrzynki e-mail, podsumowanie najważniejszych wydarzeń ze świata żeglarstwa.
|
Aktualności
Gutek leczy złamane żebro i naprawia jacht Gutek leczy złamane żebro i naprawia jacht |
| środa, 13.04.2011 | |
|
Po wczorajszej wizycie u lekarza w brazylijskim porcie Fortaleza, gdzie Gutkowski zawinął w niedzielę ze względu na konieczność naprawy sztagu okazało się, że zaplanowany na zaledwie trzy dni postój trzeba będzie przedłużyć. „Diagnoza jest taka, jak przypuszczałem” – mówi Gutek. „Mam złamane jedno żebro, drugie jest pęknięte. To złamane jest złamane w taki sposób, że przy każdym kaszlnięciu czy wysiłku fizycznym końcówki kości przesuwają się i wbijają w mięśnie. Może się zdarzyć, że wbiją się w płuco, co grozi w najlepszym wypadku odmą i koniecznością wykonania pewnej operacji, żeby odpowietrzyć płuco." Zarówno lekarz na miejscu, jak również konsultanci medyczni regat oraz poproszony o opinię w Polsce dr. Roman Marczewski, który widział zdjęcia rentgenowskie obrażeń polskiego żeglarza, są zgodni co do zaleceń. Gutkowski powinien pozostać w porcie, aby kości zregenerowały się na tyle, żeby zminimalizować ryzyko obrażeń wewnętrznych. Potem może kontynuować regaty. Komisja regatowa oficjalnie potwierdza, iż nie ma limitu czasowego, jeśli chodzi o postój w porcie podyktowany względami technicznymi. „Ani przez moment nie myślałem o przerwaniu wyścigu” – zapewnia Gutek. „Jeżeli poczekam tutaj 10 dni, to niczego nie zmieni, jeśli chodzi o punktację w tym etapie, nadal będę czwarty. Ale nie będę aż tak bardzo ryzykował swojego życia. Będę też mógł naprawić usterki na Operon Racing, czyli bukszpryt, mocowanie sztagu, alternator. Chcę też porozmawiać z właścicielami tutejszej stoczni na temat możliwości naprawy kila, bo w Charleston już pewnie nie będzie na to czasu.” Aby pokonać dystans ok. 3200 mil morskich, jakie dzielą Fortalezę w Brazylii od mety czwartego etapu w Charleston w Południowej Karolinie w USA, potrzeba około 18 dni żeglugi ze średnią prędkością 200 Mm na dobę. Gutek zapewnia, że w tym czasie dopłynięcie do USA jest możliwe bez zbędnego ryzyka i nacisku na wynik. Zbigniew Gutkowski zajmuje drugie miejsce w klasyfikacji generalnej regat i jako pierwszy wypłynął z portu etapowego w Punta del Este w Urugwaju, ale niestety osiem mil za równikiem musiał zmienić kurs i skierować się do Fortalezy. Z pewnością zrobi wszystko, aby znaleźć się w Charleston przed startem piątego, ostatniego etapu regat VELUX 5 OCEANS zaplanowanym na 14 maja. Kolejność zawodników w dn. 12.04.2011 na godzinę 06.00 czasu UTC (08.00 czasu polskiego): 1.Brad Van Liew Le Pingouin (USA): 1700,1 Mm do mety, dystans ost. doby 285,1 Mm, śr. pr. 11,9 węzła 2. Derek Hatfield, Active House (CAN): 158,4 Mm do lidera, dystans ost. doby 296,1 Mm, śr. pr. 12,3 węzła 3. Chris Stanmore-Major, Spartan (UK): 346,1 Mm do lidera, dystans ost. doby 314,1 Mm, śr. pr. 13,1 węzła 4. Zbigniew Gutkowski, Operon Racing (POL): postój techniczny – Fortaleza – 3205 Mm do mety www.velux5oceans.com {mosloadposition taxonomy} |
BEZPŁATNY MAGAZYN ŻEGLARSKI
Już nigdy nie przegapisz najważniejszych informacji ze świata żeglarstwa! Zapisz się na naszą listę newsletter a raz w tygodniu otrzymasz bezpłatny biuletyn z podsumowaniem aktualnych wydarzeń!
Zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych z 29 sierpnia 1997 roku (Dz. U. nr 133, poz. 883), wysłanie wypełnionego formularza oznacza zgodę użytkownika na gromadzenie, przetwarzanie i wykorzystywanie zawartych w formularzu informacji przez portal żeglarski sailnews.pl w celach statystycznych i marketingowych.