Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

Strona główna arrow Aktualności arrow Pornichet Select - relacja Radka Kowalczyka cz. 3

Pornichet Select - relacja Radka Kowalczyka cz. 3

wtorek, 10.05.2011
Image
materiały prasowe
"Nie po to przyjechaliśmy tu całą Europę, by się teraz wycofać" mówię do siebie. Gdyby przywiało 4 z NW jak zapowiadają służby, to mam jeszcze szansę zdążyć do mety. Na razie nic nie wieje, więc szanse na wiatr marne. Decyzja podjęta. Bez względu na czystko, płynę całą trasę! Jednak jak na ironię, na razie "stoję" całą trasę w ciszach. Po drodze do mety, spotkało mnie w nocy 25 węzłów wiatru. Strome fale tłukły w jacht jak opętane. Ruszyłem do masztu by zrefować grota. Od kolejnego potoku wody po pokładzie i żaglu wystrzeliła mi kamizelka asekuracyjna unieruchamiając mnie w tej pozycji. Noc, prawie sztorm a ja w dziwacznej pozycji unieruchomiony pomiędzy linami na pokładzie.

Linię mety przekroczyłem o 17:13 dnia następnego. Pół godziny później widzę już Tomka na pontonie organizatorów. Nie mam silnika, bo nie wolno go mieć w regatach. Biorą mnie na hol by wciągnąć mnie do portu. Nic nie wiem, jaka pozycja? czy jeszcze ktoś na morzu?

W porcie rozmawiam z kolegami z Francji. Pocieszają mnie, że Francuzi dobrze wiedzą, że przy Belle Ile nigdy nie ma wiatru, że często tam pada, że prądy są zdradzieckie i należy się trzymać blisko wyspy. Że każdy z nich te mielizny już dobrze zna. Dowiaduję się też, że tylko pierwsza grupa miała względnie dobry wiatr. Że kto wolniej płynął dnia pierwszego, z każdą godziną miał coraz mniej wiatru. Że wycofało się dużo jachtów. Że było dużo uszkodzeń na jachtach po burzy i po starcie, że nie wiedzieli co się ze mną dzieje.

Mimo przeciwności wiatrów i nieznajomości tego akwenu pokonałem tą 300 milową trasę. Z powodu przeciwnych wiatrów, w rzeczywistości halsując przepłynąłem 430 mil. Odstałem w ciszach blisko 30 godzin. Był to najdłuższy rejs jaki przepłynąłem samotnie, ten w dodatku po niełatwych i zdradzieckich wodach Zatoki Biskajskiej.

Jedno jednak Wam powiem: Żeglowanie na Mini to WSPANIAŁA rzecz !!! :)))

pozdrawiam serdecznie
Radek
www.ocean650.com

porniczet_cz3porniczet_cz3porniczet_cz3porniczet_cz3
porniczet_cz3porniczet_cz3  

 

 

Przeczytaj informacje o zbliżonej tematyce
{mosloadposition taxonomy}
 

BEZPŁATNY MAGAZYN ŻEGLARSKI

Już nigdy nie przegapisz najważniejszych informacji ze świata żeglarstwa! Zapisz się na naszą listę newsletter a raz w tygodniu otrzymasz bezpłatny biuletyn z podsumowaniem aktualnych wydarzeń!

Zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych z 29 sierpnia 1997 roku (Dz. U. nr 133, poz. 883), wysłanie wypełnionego formularza oznacza zgodę użytkownika na gromadzenie, przetwarzanie i wykorzystywanie zawartych w formularzu informacji przez portal żeglarski sailnews.pl w celach statystycznych i marketingowych.