Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

Strona główna arrow Aktualności arrow Polacy trenują przed olimpiadą

Polacy trenują przed olimpiadą

wtorek, 10.06.2008
Żeglarskie przygotowania do Igrzysk OlimpijskichPolska ekipa żeglarzy trenuje aktualnie w chińskim Qingdao przed Igrzyskami Olimpijskimi. Piotr Kula dzieli się swoimi wrażeniami z pierwszych treningów. "Takich warunków jak w Qingdao nie spotyka się w Europie. Wczoraj bardzo słaby wiatr pojawił się dopiero po południu i postanowiliśmy go wykorzystać na trening, mimo iż mgła ograniczała znacznie widoczność. Na wodę zeszliśmy we dwóch z Rafałem Szukielem i rozpoczęliśmy przymiarki szybkościowe. Z biegiem czasu gęstość mgły narastała, a motorówka trenera, z koloru czerwonego zamieniła się na mleczny. Przez przypadek natrafiliśmy na majaczący kontur łódki mistrza świata z zeszłego roku, Hiszpana Rafaela Truhilio. Gdyby przepływał sto metrów dalej, nawet byśmy go nie zauważyli".

"Całe otocznie wyglądało jak sceneria z mrocznego filmu. W pewnym momencie otaczał nas krąg o promieniu pięćdziesięciu metrów, za którym była tylko nieprzenikniona biel. Łącznie płynęliśmy około półtorej godziny kursem na wiatr, który wiał prostopadle do brzegu. Gdy rozpoczęliśmy powrót, ustaliliśmy że trzymamy się blisko siebie, żeby się nie zgubić. Na początku nie było zbytniego problemu z ustaleniem kursu, bo oprócz kompasu mieliśmy jeszcze do dyspozycji fale, biegnące w stronę brzegu, ale gdy zbliżyliśmy się do lądu, fale były tak nieregularne, że cieżko było wnioskować o pozycji portu. Po czterdziestu minutach zobaczyliśmy zarys skał jakiegoś cypla i po krótkim omówieniu “strategii” ustalilśmy że port musi być bardziej po lewej stronie. Skręciliśmy zatem w lewo i po kilku kolejnych minutach wyłoniły się przed nami kolejne skały. Minęliśmy je szerokim łukiem, aby uniknąć niespodziewanej kraksy, bo niektóre czubki kamieni wystawały tylko trochę ponad wodę. W pewnym momencie zobaczyliśmy szwedzką ekipę z Lasera i dowiedzieliśmy się że port jest już niedaleko, nawet pokazali nam przybliżony kierunek w jakim mieliśmy się dalej poruszać. Należy dodać, ze w główkach portu stoi wielki złoty posąg bogini morza, normalnie widoczny z kilku kilometrów. Tym razem zobaczyliśmy go będąc około siedemdziesięciu metrów. Hiszpan Rafa, nasze nawigacyjne zmagania podsumował mówiąc, że odbyliśmy trening roku.

Dziś mgła była o wiele łagodniejsza i nie brakowało wiatru, który momentami dochodził do piętnastu węzłów. Pozwoliło to przeprowadzić solidny i męczący trening. Ścigaliśmy się w doborowej stawce, co wymagało maksimum skupienia. Różnice miedzy zawodnikami były tak nieznaczne, że kilka metrów decydowało o dobrym lub złym miejscu. To właśnie tych kilka cennych metrów, chcemy wypracować, żeby Rafał mógł w sierpniu rozgromić konkurencję w Igrzyskach".

Źródło informacji: piotr-kula.pl 

Przeczytaj informacje o zbliżonej tematyce
{mosloadposition taxonomy}
 

BEZPŁATNY MAGAZYN ŻEGLARSKI

Już nigdy nie przegapisz najważniejszych informacji ze świata żeglarstwa! Zapisz się na naszą listę newsletter a raz w tygodniu otrzymasz bezpłatny biuletyn z podsumowaniem aktualnych wydarzeń!

Zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych z 29 sierpnia 1997 roku (Dz. U. nr 133, poz. 883), wysłanie wypełnionego formularza oznacza zgodę użytkownika na gromadzenie, przetwarzanie i wykorzystywanie zawartych w formularzu informacji przez portal żeglarski sailnews.pl w celach statystycznych i marketingowych.