|
Żeglarstwo jest Twoją pasją? Jeżeli tak, to zapisz się na naszą listę newsletter. Raz w tygodniu otrzymasz, wprost do swojej skrzynki e-mail, podsumowanie najważniejszych wydarzeń ze świata żeglarstwa.
|
Regaty Vendee Globe: prawdziwe fatum! |
| środa, 17.12.2008 | |
|
Ocean Indyjski wydaje się być pozbawionym litości dla samotnych żeglarzy startujących w okołoziemskich regatach Vendee Globe 2008. Kilka dni temu informowaliśmy o pechu, który dopadł Loicka Peyrona, niekwestionowanego pretendenta do wygrania całych regat, dziś kolejna garść informacji... o prawdziwym fatum, które wisi nad żeglarzami. Zacznijmy od początku. Po nocnej walce o prowadzenie w stawce na czoło flotylli wysunął się brytyjski skipper Mike Golding, płynący na jachcie Ecover 3, zyskując 30 mil morskich przewagi nad uszkodzonym jachtem Jean-Pierre Dicka - Paprec-Virbac 2. Radość Goldinga nie trwała długo – zaledwie po sześciu godzinach zmieniła się w prawdziwą rozpacz...
Nocna walka Goldinga i prowadzącego od ponad tygodnia Jean-Pierre Dicka, była walką z której Brytyjczyk wyszedł zwycięsko. W dużej mierze przyczyniło się do tego znaczne uszkodzenie steru Paprec-Virbac 2, którego doznał Dick podczas zderzenie z bliżej nieznanym obiektem ubiegłej nocy. Prowadząc w stawce, Mike Golding postanowił zmienić typ ożaglowania aby maksymalnie wykorzystać panujące na morzu warunki. Wiejący wcześniej z siłą 40 węzłów wiatr, osłabł do około 20 węzłów, zatem Golding zdecydował się użyć największego żagla. Po około 2 godzinach żeglugi w tych warunkach, zszedł pod pokład aby zapoznać się z prognozami meteo. W tym momencie uderzył w niego silny szkwał z wiatrem osiągającym w porywach 55 węzłów i wielkimi falami. Niestety, maszt nie wytrzymał. „Muszę przyznać, że się nie spodziewałem uderzenia tego szkwału, zupełnie nic nie zapowiadało jego nadejścia. Po niecałych 2 minutach sytuacja wróciła do normy” - opowiadał rozgoryczony Golding. Warto tu wspomnieć o fakcie, że są to trzecie regaty Vendee Globe podczas których Brytyjczyk traci maszt... Miniony tydzień obfitował w dramatyczne wydarzenia. Wspomniany wcześniej Loick Peyron oficjalnie potwierdził swoją rezygnację z dalszego udziału w regatach po tym jak jego maszt uległ złamaniu. Z dalszej walki w regatach odpadli też Dominique Wavre, płynący na Temenos II, po awarii kila oraz Bernard Stamm (Cheminées Poujoulat) po awarii łożyska steru. Kilka chwil po wiadomości o kłopotach Mikea Goldinga z dalszego udziału w regatach zrezygnował Jean-Baptiste Dejeanty po serii problemów z jachtem.Na czele flotylli znajduje się obecnie Francuz Michel Desjoyeaux na jachcie Foncia, który ostatniej nocy pokonał rekordową odległość 466.6 mil morskich w czasie 24 godzin, ze średnią szybkością 19,4 węzła. To zaledwie 2,1 mili mniej niż wynosi rekord ustanowiony przez Alexa Thomsona w 2003 roku. |
BEZPŁATNY MAGAZYN ŻEGLARSKI
Już nigdy nie przegapisz najważniejszych informacji ze świata żeglarstwa! Zapisz się na naszą listę newsletter a raz w tygodniu otrzymasz bezpłatny biuletyn z podsumowaniem aktualnych wydarzeń!
Zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych z 29 sierpnia 1997 roku (Dz. U. nr 133, poz. 883), wysłanie wypełnionego formularza oznacza zgodę użytkownika na gromadzenie, przetwarzanie i wykorzystywanie zawartych w formularzu informacji przez portal żeglarski sailnews.pl w celach statystycznych i marketingowych.