|
Żeglarstwo jest Twoją pasją? Jeżeli tak, to zapisz się na naszą listę newsletter. Raz w tygodniu otrzymasz, wprost do swojej skrzynki e-mail, podsumowanie najważniejszych wydarzeń ze świata żeglarstwa.
|
Aktualności
Regaty Vendee Globe – w połowie drogi Regaty Vendee Globe – w połowie drogi |
| poniedziałek, 22.12.2008 | |
|
Jeżeli można mówić o punkcie stanowiącym połowę drogi przy stale zmieniającej się trasie regat samotnych żeglarzy Vendee Globe, punkt ten został właśnie osiągnięty, po pokonaniu 11 500 mil morskich. Po 42 dniach na morzu rywalizacja na czele flotylli nadal jest zacięta. Od naszej ostatniej relacji doszło do kilku zmian w stawce a także groźnego wypadku, któremu uległ Yann Elies. Pech nie opuszcza żeglarzy startujących w tegorocznych Vendee Globe, więc od pechowej sytuacji zacznijmy.
W czasie gdy Yann Eliès był zajęty zwijaniem żagli na pokładzie jego jachtu Generali, ogromna fala uderzyła w dziób jednostki. Francuski żeglarz został powalony na pokład. W tej samej chwili poczuł ostry ból przeszywający jego nogę i klatkę piersiową. Natychmiast wczołgał się pod pokład i wezwał pomoc. Okazało się, że złamał kość podudzia. W chwili wypadku znajdował się 800 mil morskich na południe od Australii. Australijskie służby ratownictwa morskiego zostały zaalarmowane a w kierunku żeglarza wyruszył okręt australijskiej marynarki wojennej Arunta ze służbami medycznymi na pokładzie. W stronę Yanna popłynął także Marc Guillemot, skipper jachtu Safran. „Bez wątpienia Marc Guillemot odegrał bardzo istotną rolę a jego słowa stanowiły otuchę a także motywację do działania dla rannego żeglarza. Dzięki niemu Yann przełamał ból i zdołał dostać się do pokładowej apteczki po leki przeciwbólowe. Gdy tylko je zażył, udało mu się spokojnie usnąć co zdecydowanie poprawiło jego nastawienie psychiczne podczas oczekiwania na ratunek” - komentował Erwan Steff, szef logistyczny i techniczny teamu Generali. W sobotę, około godziny 10, służby ratownicze podjęły rannego z jachtu i udzieliły wstępnej pomocy medycznej. Dzisiejszej nocy, o godzinie 3:10 GMT Yann dotarł do Australii. Tutaj spotkał się na chwilę z członkami teamu Generali a następnie został odtransportowany do szpitala. „Na pokładzie jednostki Arunta służby medyczne zabezpieczyły nogę oraz klatkę piersiową Yanna. Dostał także kolejną dawkę leków przeciwbólowych. Ogólnie jego stan nie jest zły, jednak trudno nam go zostawiać choć na chwilę” - powiedział Jean-Baptiste Epron, członek teamu Generali.Wróćmy teraz do samego wyścigu. Podczas minionej nocy, znajdujący się na czele flotylli Michel Desjoyeaux, płynący na jachcie Foncia, minął południowe wybrzeże Nowej Zelandii oraz zwiększył swoją przewagę nad Rolandem Jourdainem (Veolia Environment) do 77 mil morskich, żeglując ze średnią prędkością wynoszącą 17 węzłów. Bardzo dużego postępu dokonał także płynący na 17 pozycji Derek Hatfiel, który w czasie 24 godzin pokonał odległość 300 mil morskich. Czołówka regat Vendee Globe, dziś o godzinie 5:00 czasu GMT, przedstawiała się następująco: 1- Michel Desjoyeaux (Foncia) 11641.4 mil do mety 2- Roland Jourdain (Veolia Environnement) + 77.5 mil do lidera 3- Seb Josse (BT) + 183.5 mil do lidera 4- Jean Le Cam (VM Matériaux) + 222.1 mil do lidera 5- Armel Le Cléac'h (Brit Air) + 537.5 mil do lidera {mosloadposition taxonomy} |
BEZPŁATNY MAGAZYN ŻEGLARSKI
Już nigdy nie przegapisz najważniejszych informacji ze świata żeglarstwa! Zapisz się na naszą listę newsletter a raz w tygodniu otrzymasz bezpłatny biuletyn z podsumowaniem aktualnych wydarzeń!
Zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych z 29 sierpnia 1997 roku (Dz. U. nr 133, poz. 883), wysłanie wypełnionego formularza oznacza zgodę użytkownika na gromadzenie, przetwarzanie i wykorzystywanie zawartych w formularzu informacji przez portal żeglarski sailnews.pl w celach statystycznych i marketingowych.