Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

Vendee Globe: piekło południowego Pacyfiku

poniedziałek, 29.12.2008

Regaty Vendee Globe - piekło południowego Pacyfiku.
MICHEL DESJOYEAUX / FONCIA
Piekło południowego Pacyfiku – te słowa najlepiej oddają to co aktualnie przeżywają samotni żeglarze biorący udział w okołoziemskich regatach Vendee Globe. Przez kilka ostatnich dni zawodnicy żeglują w bardzo ciężkich warunkach – sztormy, przenikliwe zimno, ogromne fale i burze to wyzwania z którymi muszą się aktualnie zmierzyć. Żeglarze donoszą o falach osiągających 9-10 metrów oraz silnym wietrze dochodzącym w porywach do 62-64 węzłów. W tych warunkach, jak sami mówią nie myślą o wygranej tylko o ratowaniu jachtów i własnego życia. W piątkowy wieczór znacznych uszkodzeń doznał, płynący wtedy na czwartej pozycji, jacht BT na którym żegluje Francuz Sebastien Josse. Porywisty wiatr przewrócił jacht na bok, maszt przez kilkanaście minut znajdował się w wodzie... Gdy udało się „postawić jacht” Josse odkrył kilka poważnych uszkodzeń, które mogą zdecydować o jego dalszym udziale w regatach Vendee Globe.

„Wewnątrz jachtu panuje totalny nieład. Ze względu na ciężkie warunki na morzu, bardzo trudno jeszcze stwierdzić co tak naprawdę zostało uszkodzone, co da się naprawić a co jest już totalnie zniszczone. W chwili obecnej Sebastien odkrył trzy znacznej wielkości pęknięcia w górnej części kadłuba, z czego jedno wydaje się szczególnie niebezpieczne, gdyż przepuszcza do wnętrza jachtu wodę z przelewających się przez pokład fal, aczkolwiek należy dodać, że uszkodzenia te nie stanowią bezpośredniego zagrożenia ani dla skippera ani dla jachtu.  Sebastien skierował się obecnie na północ, w rejon gdzie panują znacznie lepsze warunki. Tam dokona inspekcji jachtu, niezbędnych napraw oraz zdecyduje o dalszym udziale w regatach. Boimy się o stan masztu, dodatkowo jacht stracił zamontowane na maszcie wiatromierze” - komentował zespół  Francuza.

Jacht BT podczas regat Vendee Globe.
JEAN MARIE LIOT / DPPI
W sobotnie popołudnie zarówno Michel Desjoyeaux płynący na jachcie Foncia jak i Roland Jourdain na jachcie Veolia Environnement, pokonali psychologiczną barierę 10 000 mil morskich do mety wyścigu. Jak sami przyznali w przekazach radiowych, po pokonaniu tej „niewidzialnej granicy” ich samopoczucie się znacznie poprawiło. „Jest to najmilsza rzecz jaka mnie spotkała po ostatnich, naprawdę ciężkich dniach na morzu” - mówił Desjoyeaux.

Dobre wiadomości dotyczą także Yanna Elièsa, którego stan zdrowia znacznie się poprawił, co umożliwi mu powrót do Francji już 31 grudnia. Przypomnijmy - w czasie gdy Yann Eliès był zajęty zwijaniem żagli na pokładzie jego jachtu Generali, ogromna fala uderzyła w dziób jednostki. Francuski żeglarz został powalony na pokład. W tej samej chwili poczuł ostry ból przeszywający jego nogę i klatkę piersiową. Natychmiast wczołgał się pod pokład i wezwał pomoc. Okazało się, że złamał kość podudzia. W chwili wypadku znajdował się 800 mil morskich na południe od Australii. Australijskie służby ratownictwa morskiego zostały zaalarmowane a w kierunku żeglarza wyruszył okręt australijskiej marynarki wojennej Arunta ze służbami medycznymi na pokładzie. Francuz na pomoc służ ratowniczych, całkowicie unieruchomiony, czekał niespełna trzy dni. Niestety w chwili obecnej nie udała się próba odzyskania jachtu Generali – jego ostatnia zanotowana pozycja to 700 mil morskich na południe od Australii a urządzenia wysyłające aktualną pozycję jachtu zamilkły. Dodatkowo złe warunki atmosferyczne uniemożliwiają wysłanie ekipy, która mogłaby odszukać jacht o ile nie zatonął...

Foncia w regatach Vendee Globe.
JEAN MARIE LIOT / DPPI
Prawdziwym hartem ducha wykazuje się Derek Hatfield, który walczył o start w regatach (zaraz po starci z powodu kłopotów z jachtem zawrócił, dokonał niezbędnych napraw i wyruszył ponownie), tym razem walczy z uszkodzeniami jachtu po wywrotce. Niestety, wszystko na to wskazuje, że będzie musiał się wycofać z regat. W chwili obecnej płynie w kierunku Australii, i jak sam przyznaje chyba będzie musiał podjąć nieuniknioną decyzję dotyczącą dalszego udziału w regatach Vendee Globe.

Aktualnie w regatach Vendee Globe prowadzi Michel Desjoyeaux (Foncia), za nim ze stratą 88 mil morskich znajduje się Roland Jourdain (Veolia Environnement) . Na trzecim miejscu żegluje Jean Le Cam (VM Matériaux) ze stratą 280 mil morskich do lidera regat.

Przeczytaj informacje o zbliżonej tematyce
{mosloadposition taxonomy}
 

BEZPŁATNY MAGAZYN ŻEGLARSKI

Już nigdy nie przegapisz najważniejszych informacji ze świata żeglarstwa! Zapisz się na naszą listę newsletter a raz w tygodniu otrzymasz bezpłatny biuletyn z podsumowaniem aktualnych wydarzeń!

Zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych z 29 sierpnia 1997 roku (Dz. U. nr 133, poz. 883), wysłanie wypełnionego formularza oznacza zgodę użytkownika na gromadzenie, przetwarzanie i wykorzystywanie zawartych w formularzu informacji przez portal żeglarski sailnews.pl w celach statystycznych i marketingowych.