Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

Vendee Globe: Le Cam o krok od śmierci

środa, 07.01.2009

Regaty Vendee Globe - Le Cam uratowany.
MARINE CHILIENNE/Vendée Globe
O niezwykłym szczęściu może mówić startujący w regatach samotnych żeglarzy Vendee Globe, francuski skipper Jean Le Cam. Wczoraj około północy poinformował o pierwszych, znacznych kłopotach ze swoim jachtem VM Materiaux. Niestety, nie udało się uzyskać bliższych szczegółów na temat uszkodzenia jachtu, gdyż rozmowa została nagle przerwana. Po kilkunastu minutach chwilowy kontakt radiowy z Le Camem nawiązał inny żeglarz startujący w regatach Vendee Globe, Vincent Riou. Niestety ta rozmowa także nie trwała długo i nie udało się ustalić co aktualnie się dzieje z Francuzem. Vincent Riou zasugerował, że mogło dojść do wywrócenia jachtu. O godzinie 02:40 odebrano pierwszy sygnał z radiopławy EPIRB. W tym momencie jacht Le Cama znajdował się 200 mil morskich na zachód od Przylądka Horn. Rozpoczęła się walka o życie samotnego żeglarza.

Organizatorzy regat zaalarmowali chilijskie i francuskie służby ratownictwa morskiego. Po kilku godzinach Le Cam uruchomił ręcznie radioboję satelitarną. W jego kierunku w tym momencie podążał już znajdujący się najbliżej tankowiec Sanangol Kassagie, chilijski samolot rozpoznawczy oraz dwóch innych zawodników biorących udział w regatach Vendee Globe – Vincent Riou oraz Armel Cléac'h. Załoga samolotu potwierdziła najgorsze przypuszczenia – jacht unosił się na wodzie do góry dnem. W tym momencie nie było żadnych oznak życia z zatopionego w połowie jachtu.

Gdy na miejsce dotarł tankowiec Sanangol Kassagie, ze względu na panujące trudne warunki na morzu (fale dochodzące do 4-5 metrów) oraz ogromną dysproporcję jednostek nie był w stanie udzielić absolutnie żadnej pomocy. W końcu na miejsce zdarzenia dopłynął Vincent Riou oraz Armel Cléac'h. Udało się im nawiązać pierwszy od długich godzin kontakt z Le Camem, potwierdzając tym samym, że żeglarz żyje i jest uwięziony w odwróconym do góry dnem jachcie. Rufa jachtu znajdowała się pod wodą uniemożliwiając Francuzowi opuszczenie jednostki. W kierunku miejsca akcji ratunkowej skierowano okręt chilijskiej marynarki wojennej z nurkami na pokładzie oraz helikopter. Przez długie godziny Riou oraz Cléac'h krążyli wokół przewróconego jachtu. W końcu o godzinie 18:10 Le Camowi udało się wydostać z jachtu i został podjęty przez Riou, który podczas przeprowadzania akcji ratunkowej, uszkodził także swój jacht. Na szczęście uszkodzenia te nie są groźne.

Riou w komunikacie radiowym potwierdził, że na całe szczęście Le Cam nie doznał większych obrażeń poza lekkim wychłodzeniem, choć jak podkreślił był to dla niego najtrudniejszy moment w życiu.

Przeczytaj informacje o zbliżonej tematyce
{mosloadposition taxonomy}
 

BEZPŁATNY MAGAZYN ŻEGLARSKI

Już nigdy nie przegapisz najważniejszych informacji ze świata żeglarstwa! Zapisz się na naszą listę newsletter a raz w tygodniu otrzymasz bezpłatny biuletyn z podsumowaniem aktualnych wydarzeń!

Zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych z 29 sierpnia 1997 roku (Dz. U. nr 133, poz. 883), wysłanie wypełnionego formularza oznacza zgodę użytkownika na gromadzenie, przetwarzanie i wykorzystywanie zawartych w formularzu informacji przez portal żeglarski sailnews.pl w celach statystycznych i marketingowych.