|
Żeglarstwo jest Twoją pasją? Jeżeli tak, to zapisz się na naszą listę newsletter. Raz w tygodniu otrzymasz, wprost do swojej skrzynki e-mail, podsumowanie najważniejszych wydarzeń ze świata żeglarstwa.
|
Vendee Globe: heroiczna walka i rekord! |
| poniedziałek, 16.02.2009 | |
|
W ciągu niespełna dwóch dni, na mecie wokołoziemskich regat samotnych żeglarzy Vendee Globe, stawiły się kolejne trzy jachty. Na największy podziw wśród finiszujących bez wątpienia zasługuje Marc Guillemot, płynący na jachcie Safran, który ostatnie tysiąc mil do mety płynął bez kila. Francuzki żeglarz znalazł się na mecie w Les Sables d'Olonne dokładnie o godzinie 01:21:36 czasu GMT, zatem do niego właśnie powędrowało trzecie miejsce, które odebrał Sam Davies. Wpływ na to miało „zadośćuczynienie czasowe” udzielone przez międzynarodową komisję sędziowską za udział w akcji ratunkowej.
W towarzystwie flotylli złożonej z licznych motorówek z fotoreporterami i kibicami, Guillemot przekroczył linię mety chłodną, ciemną nocą po 95 dniach, 3 godzinach, 19 minutach i 36 sekundach żeglugi. Gromkimi oklaskami powitano żeglarza, który ukończył wyścig za sprawą niesłychanych umiejętności żeglarskich i wielkiej ambicji. Strata kila zmusiła go do zmniejszenia prędkości jachtu i ostrożniejszej żeglugi. Aby zapewnić stabilność łodzi, Guillemot zdecydował się w pełni wykorzystać zbiorniki balastowe jachtu, wpompowując w nie prawie 6 ton wody. „To naprawdę wspaniały dzień, wschód słońca, spokojne morze... to zapiera dech w piersi. Cały czas walczyłem aby żeglować przed Dee, utrzymując problem z kilem w tajemnicy. Ostatniej nocy sytuacja uległa znacznemu pogorszeniu, ale ze względów taktycznych, zachowałem to tylko dla siebie. Jestem zdumiony faktem, że w ogóle miałem czas aby żeglować, bo każdego dnia musiałem coś naprawiać. Miałem problemy z elektroniką, osprzętem meteo... Piąte miejsce w zupełności mnie zadowala. Moim marzeniem było bycie w pierwszej piątce ale nie oczekiwałem, że uda mi się to osiągnąć” - komentował na gorąco Brian Thompson.O godzinie 13:12:57 czasu GMT, francuska publiczność zgromadzona w Les Sables d'Olonne z niesłychanym wręcz entuzjazmem powitała Dee Caffari, płynącą na jachcie AVIVA. Caffari ustanowiła kolejny żeglarski rekord, stając się pierwszą kobietą, która samotnie, bez zawijania do portów okrążyła świat w obu kierunkach. Choć jej wyczyn z 2005 roku budził ogromny szacunek i uznanie, to czego dokonała zajmując szóstą lokatę w regatach Vendee Globe potwierdziło tylko jej ogromne umiejętności i wytrwałość w dążeniu do celu. Trzy lata temu, Dee Caffari okrążyła świat płynąc naprzeciw prądom i wiatrom. Wyczyn ten zabrał jej 178 dni, 3 godziny i 5 minut. „Nie spodziewałam się tak gorącego przyjęcia. To naprawdę wspaniały dzień! Gdyby ktoś po samym starcie powiedział mi, że ukończę regaty na szóstej pozycji po prostu zaczęłabym się śmiać. Popełniłam kilka błędów taktycznych na Atlantyku a trudy żeglugi na Oceanie Południowym i nieopodal Przylądka Horn były wręcz przytłaczające. Nie byłam pewna czy uda mi się dopłynąć do mety. Straciłam pewność siebie po tym pamiętnym sztormie podczas którego właściwie każdy ucierpiał. Teraz cieszę się tym wszystkim co udało mi się osiągnąć” - mówiła Dee Caffari po zejściu na ląd. {mosloadposition taxonomy} |
BEZPŁATNY MAGAZYN ŻEGLARSKI
Już nigdy nie przegapisz najważniejszych informacji ze świata żeglarstwa! Zapisz się na naszą listę newsletter a raz w tygodniu otrzymasz bezpłatny biuletyn z podsumowaniem aktualnych wydarzeń!
Zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych z 29 sierpnia 1997 roku (Dz. U. nr 133, poz. 883), wysłanie wypełnionego formularza oznacza zgodę użytkownika na gromadzenie, przetwarzanie i wykorzystywanie zawartych w formularzu informacji przez portal żeglarski sailnews.pl w celach statystycznych i marketingowych.