Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

Volvo Ocean Race: zwycięstwo Ericsson 3!

czwartek, 26.03.2009

Ericsson 3 wygrywa piąty etap Volvo Ocean Race
Dave Kneale/Volvo Ocean Race
Żeglarski team Ericsson 3, dowodzony przez szwedzkiego skippera Magnusa Olssona, został zwycięzcą piątego, liczącego 12 300 mil morskich, etapu regat Volvo Ocean Race, z chińskiego Qingdao do Rio de Janeiro. Nordycki team, dokładnie o godzinie 10:37:57 czasu GMT stawił się na mecie po zaciętym boju o pozycję triumfatora etapu. Ostatnie mile do mety były typową grą nerwów a kibiców do samego końca utrzymywały w niepewności co do określenia potencjalnego zwycięzcy. Wczoraj, o godzinie 10:00 czasu GMT, na skorzystanie z opcji StealthPlay zdecydował się Ericsson 3. Trzy godziny później w jego ślady poszedł Ericsson 4. Od tego momentu pozycje a także prędkości jachtów były niewidoczne dla pozostałych zespołów i obserwatorów.

„To niewiarygodne! Mieliśmy fantastyczną strategię zawsze gdy tego potrzebowaliśmy. Aksel Magdahl wykonał naprawdę świetną robotę! Jesteśmy zmęczeni ale przy finiszu znów wstąpił w nas duch walki” - komentował na gorąco Olsson.

„Oczekiwanie na Rio dobiegło końca. Ostatnie mile były decydujące dla naszego zwycięstwa. Brakowało wiatru ubiegłej nocy ale na szczęście udało nam się uzyskać znaczną przewagę, dzięki frontowi atmosferycznemu, zanim zupełnie stanęliśmy. Dopiero poranna bryza przyniosła tak oczekiwany wiatr. To był bardzo długi etap, zbyt długi aby teraz o nim mówić. Jedno jest pewne – każdy dawał z siebie wszystko” - dodał nawigator Aksel Magdahl.

Załoga Telefonica Blue podczas napraw
Gabriele Olivo/Equipo Telefonica
Start piątego etapu regat dookoła świata Volvo Ocean Race, zapisze się w historii tej imprezy jako jeden z najbardziej nietypowych startów. W trasę liczącą 12 300 mil morskich w planowanym terminie wyruszyły zaledwie 3 jachty, co skutkowało brakiem typowej, zaciętej walki teamów na pierwszych milach wyścigu.

Parę minut przed sygnałem ostrzegawczym, informującym o zbliżającym się starcie do piątego etapu Volvo Ocean Race, załoga dowodzonego przez Bouwe Bekkinga jachtu Telefonica Blue, zrzuciła grota, a skipper wydał polecenie powrotu do portu w Qingdao. Poinformował on także komisję regatową, że team zawiesza swój start w regatach. Jacht został natychmiast wyciągnięty na brzeg aby ocenić szkody powstałe podczas wejścia na mieliznę. W momencie wypadku jacht płynął z prędkością 6-7 węzłów.

Żegluga na Ericsson 3 podczas Volvo Ocean Race
Gustav Morin/Ericsson 3
Start do piątego etapu Volvo Ocean Race był bardzo nietypowy także dla innej załogi, a mianowicie dowodzonego przez Magnusa Olssona jachtu Ericsson 3. Załoga ta, ze względu na trwającą tydzień naprawę jachtu na Tajwanie, zjawiła się w porcie 5 godzin po starcie do kolejnego etapu regat. Dodatkowe dwie godziny zabrał załadunek prowiantu, wody i niezbędnego sprzętu. Z łączną stratą prawie siedmiu godzin, jacht wyruszył w pogoń za flotyllą.

Po dziewiętnastu godzinach w pogoń za flotyllą, wyruszyła załoga Telefonica Blue. Bouwe Bekking wraz z dowodzonym przez siebie teamem, dał spektakularny pokaz umiejętności żeglarskich, awansując nieopodal Wysp Fidżi na czwartą lokatę. Sytuacja ta była możliwa także, poniekąd ze względu na dłuższy niż zwykle, pobyt jachtów w strefie konwergencji tropikalnej. W czasie gdy większość flotylli płynęła z wiatrem osiągającym maksymalnie 9 węzłów, hiszpański team osiągał od 16-19 węzłów. W tym czasie rytm żeglugi nadawał, dowodzony przez Torbena Graela, Ericsson 4.

Team PUMA podczas regat Volvo Ocean Race
Rick Deppe/Puma Ocean Racing
Ericsson 4 był także „zwycięskim” jachtem, który zgarnął dodatkowe punkty za przekroczenie pierwszej z dwóch bramek punktowych na obecnej trasie regat, usytuowaną na 36ºS. Dzięki temu przewaga Ericsson 4 nad drugą w klasyfikacji generalnej Telefonicą Blue wzrosła do 9,5 punktu. Jednak cała uwaga skupiła się bliźniaczym jachcie – Ericsson 3, który minął bramkę jako drugi. W tym momencie, załoga szwedzkiego skippera, Magnusa Olssona, powierzyła swój dalszy los w ręce młodego nawigatora, Aksela Magdahl. Magdahl uznał, że bezzwłocznie należy wykonać zwrot na północ od centrum wysokiego ciśnienia aby następnie wykorzystać nadarzające się warunki i wiatr wiejący dokładnie w kierunku owianego złą sławą Przylądka Horn. Ta odważna decyzja wprawiła w niemałe osłupienie pozostałych skipperów. Wszystkie jachty, za wyjątkiem Telefonica Blue, ruszyły śladem Olssona. Wkrótce okazało się, że ta sprytna zagrywka taktyczna przyniosła Ericsson 3 znaczną przewagę.

W tamtym czasie o prawdziwym fatum mogła mówić Telefonica Blue. Po opóźnionym starcie, nasilającej się delaminacji grota, przyszedł czas na złamanie sztagu. Ta usterka całkowicie pogrzebała szansę teamu na dobre miejsce, na mecie piątego etapu Volvo Ocean Race.

Na drugiej bramce punktowej, „zwycięzcą” okazał się prowadzący Ericsson 3, którego przewaga od tego momentu zaczęła stopniowo zanikać. Po minięciu legendarnego Przylądka Horn, na odważną decyzję taktyczną zdecydował się Green Dragon, który płynął bardzo blisko linii brzegowej Brazylii licząc tym samym na korzystne wiatry. Na podobną taktykę podczas regat Vendee Globe, zdecydował się także samotny żeglarz Marc Guillemot. Jednak w przypadku regat Volvo Ocean Race i Green Dragona, posunięcie to okazało się całkowicie bezskutecznym. Bezwietrzny wyż skutecznie blokował „zielonego smoka”.

Przeczytaj informacje o zbliżonej tematyce
{mosloadposition taxonomy}
 

BEZPŁATNY MAGAZYN ŻEGLARSKI

Już nigdy nie przegapisz najważniejszych informacji ze świata żeglarstwa! Zapisz się na naszą listę newsletter a raz w tygodniu otrzymasz bezpłatny biuletyn z podsumowaniem aktualnych wydarzeń!

Zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych z 29 sierpnia 1997 roku (Dz. U. nr 133, poz. 883), wysłanie wypełnionego formularza oznacza zgodę użytkownika na gromadzenie, przetwarzanie i wykorzystywanie zawartych w formularzu informacji przez portal żeglarski sailnews.pl w celach statystycznych i marketingowych.