Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

Strona główna arrow Aktualności arrow Piotr Kula: "Cała Polska Czyta Dzieciom"

Piotr Kula: "Cała Polska Czyta Dzieciom"

środa, 01.04.2009

Piotr Kula czyta dzieciom.
piotr-kula.pl
Reprezentant Polski w klasie Finn, Piotr Kula, informuje: Po powrocie z Chorwacji doświadczyłem tak zwanego urwania głowy. Nie dosłownie oczywiście, ale natłok obowiązków nie pozwolił mi nawet napisać podsumowania regat w Splicie. Wyniki po takim czasie nie są już zaskoczeniem. Obaj z Rafałem stanęliśmy na podium. Blondi na drugim, ja na trzecim stopniu. Wygrał reprezentant gospodarzy Ivan Kliakovic Gaspic. Już w Polsce moimi głównymi zajęciami były zaliczenia egzaminów. (Jeszcze z sesji zimowej, która odbywała się podczas regat w Miami). Po raz kolejny, jak co pół roku byłem pełen obaw o mój dalszy los edukacyjny. Zapewne wielu studentów odczuwa podobny niepokój, w tych samych odstępach czasu. Mają jednak tę łatwość, że nie muszą się gęsto tłumaczyć z tak częstych nieobecności.

Ku mojemu zdziwieniu, w tym, a właściwie tamtym semestrze, miałem całkiem wysokie stopnie (w porównaniu z wynikami z poprzednich lat, a nie z najlepszymi studentami / studentkami). Zdążyłem też przeczytać parę fragmentów książki maluchom z mojej rodzinnej miejscowości Biskupca, w ramach akcji Cała Polska Czyta Dzieciom. Przyznam, że podobało mi się to nie mniej niż moim słuchaczom. Tomek w krainie kangurów Alfreda Szklarskiego, oprócz tego że niesamowicie ciekawy, był preludium do opowieści o Australii, gdzie trenowałem w ubiegłym roku. Dzieci słuchały z otwartymi ustami i oczami większymi od pięciozłotówek. Pytały, czy nie atakowały mnie rekiny i czy przypadkiem jakiegoś nie złowiłem. Były trochę zawiedzione, gdy zaprzeczyłem. Furorę zrobił natomiast bumerang z antypodów. Jeden chłopiec nawet sprawdził czy rzucony wróci, ale nie starczyło mu sali przedszkolnej. Na szczęście nikogo przy tym nie uszkodził. Tego samego wieczora spotkała mnie kolejna przyjemność. Obok wielu innych wyróżnionych, uczestniczyłem w gali Sukcesy roku 2008 – cyklicznej imprezie organizowanej przez Urząd Miasta Biskupca. Otrzymałem szklaną statuetkę, która zasiliła zbiór w gablocie. (Podobno to za dobre wyniki w sporcie. Chciałem wyjaśnić że to nie ja, że nie o mnie chodzi, że przypadkiem przechodziłem akurat tutaj, ubrany w garnitur, ale w końcu zrezygnowałem, żeby nie robić zamieszania. Ciekawe tylko jak czuje się ten, któremu zgarnąłem statuetkę. Z tego co mówili, to jakiś żeglarz).

Nie bez powodu użyłem słowa gala. Owszem, Biskupiec jest małym miastem, ale wygląda na to, że kryzys mu niestraszny. Budynek Domu Kultury ładnie odnowiony, nowy sprzęt akustyczny, wymyślne efekty świetlne, porywająca wręcz muzyka i fantastyczny konferansjer z Radia Olsztyn. Należy się ukłon uznania. Jak wiadomo, w przyrodzie występuje równowaga, dlatego też na koniec gwiazdor wieczoru skądinąd znany piosenkarz, dał coś w rodzaju koncertu. Nie porwał jednak publiczności, więc przez grzeczność nie zdradzam kto to taki. Poznałem natomiast jedną z najaktywniejszych czytelniczek mojej strony, znaną z podpisu jako Bunia 1965. Raz jeszcze gorąco pozdrawiam! Takie imprezy są jednak wyjątkowo niebezpieczne dla zawodnika. Usłyszałem wiele pochwał i gratulacji.(nie ukrywam, to bardzo przyjemne). Gdyby tak je wszystkie nagrać i puszczać raz na jakiś czas, mógłbym popaść w samozachwyt, uznać że jestem świetnym sportowcem i że nie muszę już więcej trenować. Na szczęście nie nagrywałem! Podsumowując: Fantastyczny dzień, wśród fantastycznych osób.

I tu znów następuje równowaga w przyrodzie. Bo oto trzy dni później trzeba było odebrać kontener z łódkami, który wrócił z USA. O ile towarzystwo również przesympatyczne, bo złożone z zawodników Kadry Narodowej, to okoliczności już nieco mniej imponujące. Kontener miał opuścić terminal w Gdyni przed południem i dotrzeć do Narodowego Centrum Żeglarstwa w Górkach Zachodnich, gdzie mieliśmy go rozpakować, około czternastej. Okazało się że coś się zaparło na cle i musieliśmy czekać. Czekaliśmy tak kilka godzin, po kolejnym odroczeniu sprawy znów kilka godzin. Gdy około 19:30 dostaliśmy informację, że kierowca wyjechał z Gdyni, liczyliśmy na szybkie jego przybycie. Czterdzieści kilometrów jechał trzy godziny! O wpół do jedenastej w nocy, przy padającym śniegu, zaczęliśmy rozpakowywać kontener. Wszystkim zależało na pójściu spać, więc uwinęliśmy się w ekspresowym tempie. O północy ruszyliśmy z Rafałem Szukielem do Olsztyna. Do pachnących snem łóżek (każdy swojego rzecz jasna) dotarliśmy około trzeciej w nocy. Po kilku godzinach snu i szybkim śniadaniu, ruszyliśmy wraz z trenerem Tomaszem Rumszewiczem na Majorkę. Mamy już za sobą kilka dni treningu na wodzie.

Pogoda jak na razie nie zachwyca. Często pada, ale na szczęście mamy wiatr. Jak to zwykle bywa, nawet po dwutygodniowej przerwie w żeglowaniu, od ciągania lin, dorobiłem się kilku dziur w palcach już na pierwszym treningu. Nie ruszane goją się w ciągu paru dni, a że są każdego dnia ponownie ścierane, będą się goić jeszcze kilka tygodni.

Taka żeglarska rutyna. Jednak nie ma się co martwić, u deskarzy jest gorzej. Zazwyczaj mają pozdzierane całe dłonie, a my tylko palce!

Pozdrawiam serdecznie
Piotr Kula POL 17

Moje starty wspierają
Brügmann Polska producent profili okiennych i drzwiowych
Polski Związek Żeglarski
Miasto Biskupiec

Przeczytaj informacje o zbliżonej tematyce

Tagi -

 
Szukaj w portalu
Image
Znajdź nas na Facebooku
Image

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

Image
współpraca
Image Image

 

Image

 

Image

 

Image

BEZPŁATNY MAGAZYN ŻEGLARSKI

Już nigdy nie przegapisz najważniejszych informacji ze świata żeglarstwa! Zapisz się na naszą listę newsletter a raz w tygodniu otrzymasz bezpłatny biuletyn z podsumowaniem aktualnych wydarzeń!

Zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych z 29 sierpnia 1997 roku (Dz. U. nr 133, poz. 883), wysłanie wypełnionego formularza oznacza zgodę użytkownika na gromadzenie, przetwarzanie i wykorzystywanie zawartych w formularzu informacji przez portal żeglarski sailnews.pl w celach statystycznych i marketingowych.