 Magdalena Gierałt Dwudziesty drugi sierpnia, Węgorzewo. Już jutro odbędzie się uroczyste otwarcie 43. Wojskowych Mistrzostw Świata w Żeglarstwie. O ostatnich przygotowaniach przed tym ważnym dniem rozmawiam z płk. Michałem Bułkinem, szefem Oddziału Wychowania Fizycznego i Sportu, Zarządu Szkolenia P-7 SG WP oraz szefem Polskiej Delegacji do Światowej Rady Sportu Wojskowego (CISM).
To pierwsze tej rangi zawody w żeglarstwie wojskowym w Polsce, czy czuje Pan powagę sytuacji? Czy odczuwa Pan stres? Oczywiście, że przy organizacji tego typu imprez występuje stres. Szczególnie na początku, kiedy musimy wszystko poukładać, zaplanować. Kiedy musimy zapewnić uczestnikom odpowiednie przyjęcie, zakwaterowanie i najlepszy sprzęt. Do tego dochodzi organizacja imprez towarzyszących, spotkań oficjalnych, konferencji prasowych. To są najważniejsze elementy. Kiedy impreza się rozpocznie, zaczynie iść swoim torem, zawodnicy wypłyną na akwen, wtedy nie ma już większych problemów. Natomiast stres odejdzie zupełnie, kiedy opuści nas ostatni zadowolony zawodnik.
No właśnie, to duże przedsięwzięcie logistyczne. Ponad 90 zawodników z całego świata, do tego oficjele, osoby towarzyszące. Czy Wojsko Polskie ma doświadczenie w organizacji takich zawodów? Wojsko Polskie należy do Światowej Rady Sportu Wojskowego (CISM). Nie raz byliśmy organizatorami wydarzeń sportowych, nie tylko w żeglarstwie. Kilka lat temu wyzwaniem było dla nas przeprowadzenie zawodów w kolarstwie szosowym. Impreza była bardziej skomplikowana. Aby zapewnić możliwość przejazdu kolarzy, musieliśmy zamknąć niektóre drogi, zatrzymać ruch na terenie województwa. Tym razem mamy to szczęście, że regaty odbywają się w jednym miejscu, na jednym akwenie. Zdobyte doświadczenie pomaga nam na tyle, że nie mamy większych problemów.
W ubiegłych latach w Węgorzewie odbywały się Wojskowe Mistrzostwa Europy? Tak, w Węgorzewie nie spotykamy się po raz pierwszy. Przez pięć lat organizowaliśmy tu mistrzostwa Europy. Mamy praktykę. Nie da się ukryć, że Mistrzostwa Świata są imprezą większą, natomiast spotykamy się z tymi samymi sytuacjami.
Kiedy zadecydowano, że to Polska będzie gospodarzem 43. Wojskowych Mistrzostw Świata w Żeglarstwie? Ile czasu mieliście Państwo na przygotowania? Zgodnie z przepisami CISM, na 3 lata przed planowanym rozpoczęciem danej imprezy – za przyzwoleniem Ministra Obrony Narodowej – państwo musi zgłosić chęć przeprowadzenia zawodów na Zgromadzeniu Światowym CISM. Następnie na forum odbywa się głosowanie nad kandydaturami. Trzy lata temu Polska oficjalnie złożyła wymagane dokumenty. Nasza kandydatura została zaakceptowana przez władze CISM, a organizacja Mistrzostw Świata została przyznana Wojsku Polskiemu. Od roku 2006 wiemy, że będziemy gospodarzami.
Rozpoczęcie Mistrzostw już jutro, co zostało jeszcze do zrobienia? Jestem zadowolony przede wszystkim z tego, że mamy doskonale przygotowany sprzęt. Łódki Omega, na których będą ścigali się zawodnicy z całego świata, są bardzo dobre. Nie musimy się ich wstydzić. Wszystkie plany organizacyjne są już przygotowane. W tej chwili została nam jedynie kwestia fizycznego przyjęcia zawodników. Odbieramy ich z lotniska na Okęciu, następnie przewozimy do Węgorzewa. Musimy w odpowiednim czasie podstawić autokary i zapewnić, aby podróż – 4-5 godzin jazdy – przebiegała w miłej, sympatycznej atmosferze.
Czy ktoś z zagranicznych gości jest już na miejscu? Wczoraj przybył oficjalny przedstawiciel CISM na te zawody - gen. bryg. M. Ali Sabour z Iranu. W Węgorzewie gościmy również przedstawicieli Komitetu Technicznego Żeglarstwa Wojskowego CISM. Wśród nich kmdr. Ditmara Andersena z Danii, który jest przewodniczącym Komitetu. Przyjechał wcześniej, aby sprawdzić stan naszych przygotowań. Jest z nich zadowolony. Wyraża się o przygotowaniu miejsca regat w samych superlatywach. Dziś przyjeżdżają zawodnicy.
Ile drużyn wystartuje w regatach? Mamy zgłoszenia z 21 państw. Będzie startowało 26 załóg, w tym 6 kobiecych. Mamy zawodników z Brazylii, Kataru, Pakistanu, Indii oraz krajów europejskich. Wiele reprezentacji, szczególnie z krajów egzotycznych jest w Polsce po raz pierwszy. Nie przypominam sobie, aby na innych imprezach żeglarskich np.: w Gdyni, Polska gościła takich uczestników.
Panie Pułkowniku trzymamy kciuki za powodzenie regat. Dziękuję za rozmowę.
Rozmawiała: Magdalena Gierałt Zdjęcia: Magdalena Gierałt
Przeczytaj informacje o zbliżonej tematyce
|