Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

Strona główna arrow Aktualności arrow Wojskowe Mistrzostwa Świata w Żeglarstwie

Wojskowe Mistrzostwa Świata w Żeglarstwie

poniedziałek, 24.08.2009

Wojskowe Mistrzostwa Świata w Żeglarstwie
mat. prasowe
Niedziela to drugi dzień 43. Wojskowych Mistrzostw Świata w Żeglarstwie. W Węgorzewie są już wszyscy uczestnicy, ponad 160 osób, z 23 krajów. W regatach ścigać się będzie 26 drużyn – łącznie ok. 90 osób, 20 narodowości. Dla większości z nich dzień rozpoczął się już wcześnie rano. Odbyła się wtedy pierwsza odprawa techniczna. W spotkaniu wzięli udział przedstawiciele Światowej Rady Sportu Wojskowego (CISM), szefowie misji, kapitanowie załóg oraz organizatorzy. Było to pierwsze formalne spotkanie przybyłych, na którym omówiono zasady regat. Reprezentant CISM gen. bryg. M. Ali Sabour, który będzie nadzorował zawody podziękował komitetowi organizacyjnemu za wysiłek. „Mam nadzieję, że zawody przebiegną sprawnie” – dodał.

Prezydent Komitetu Żeglarskiego CISM, kmdr Dietmar Andersen, zaznaczył, że jest zadowolony z przygotowań. „Jesteśmy tu po to, aby wcielić w życie hasło <Przyjaźń przez sport>” – zakończył przypominając główne hasło CISM.

LOSOWANIE ŁÓDEK
O godzinie 10.00 w amfiteatrze odbyło się losowanie łodzi. To bardzo emocjonująca ceremonia. Każda drużyna ma swoją ulubioną liczbę, swój talizman. Większość chce wylosować „siódemkę” – cyfrę uważaną za szczęśliwą. „Trzynastka” nie napawa strachem, ale budzi niemiłe skojarzenia. Reprezentant każdego zespołu podchodzi do przygotowanej misy, z której wyciąga zapieczętowany pojemnik z numerem łódki. Wszystko staje się jasne po kilkunastu minutach. Polacy wylosowali pożądaną „siódemkę”, Niemcy „trzynastkę”.

Nie można było nie zauważyć, że zebrani raz po raz spoglądali w niebo. Wiedzieli, że losowanie miał uświetnić skok spadochronowy, wykonywany przez żołnierzy z Ośrodka Szkolenia Spadochronowego z Poznania. Rano pogoda była niepewna, niebo nadal zasnute jest chmurami. Do ostatniej chwili decydowano o skoku.

Nagle zza chmur dobiega odgłos silnika. Nic nie widać. Czy skoczyli? „Patrzcie lecą!” – wydobywa się z ust reprezentantki Danii. I rzeczywiście, trzech spadochroniarzy wyłania się zza chmur. Każdy opada z przymocowaną flagą, na której widnieje logo CISM, logo 43. Mistrzostw Świata oraz herb Węgorzewa. Skoczkowie lądują zaledwie kilkanaściet metrów od amfiteatru w samym środku zaznaczonego obszaru. „Dobra robota.” – chwali gen. bryg. Leszek Cwojdziński, Zastępca Szefa Zarządu Szkolenia - P7, Sztabu Generalnego WP. Nie ma się czemu dziwić, to przecież reprezentanci Wojska Polskiego w skokach spadochronowych.

WRESZCIE NA WODZIE
Kiedy formalnościom stało się za dość, nadeszła upragniona chwila. Każda z drużyn miała okazję zapoznać się ze sprzętem – giżyckimi Omegami. „Przywilejem gospodarzy jest wybór klasy łódek, na których ścigają się żeglarze. Ponieważ w Polsce najpopularniejsze są właśnie Omegi decyzja była prosta.” – tłumaczy płk Michał Bułkin. Podobno gospodarzom w czasie imprez pomagają nawet ściany,
w Węgorzewie również znajomy sprzęt. Czy oznacza to, że Polska jest faworytem? Kmdr Dietmar Andersen podczas rozmów wymienia polskie załogi w ścisłej czołówce. „To nie jest kurtuazja” – podkreśla.

Pierwsze zmagania na wodzie, podczas wyścigu treningowego, nie dają odpowiedzi na pytania o formę sportowców. „To bardziej test dla łódek, poznanie ich możliwości, niż prawdziwa rywalizacja.” – mówi mjr Andrzej Wegner z polskiej reprezentacji. „Poza tym nikt nie chce pokazywać dziś swoich umiejętności. Taka jest taktyka.” – dodaje. Wśród żeglarzy istnieje również przesąd, że ten kto wygra wyścig treningowy, nie zwycięży w całych regatach. To pewnie dlatego tylko 10 załóg ukończyło dzisiejszą rywalizację.

CEREMONIA OTWARCIA
Po przybiciu do brzegu zawodnicy udają się na posiłek. Oczekiwaniu na uroczystą ceremonię rozpoczęcia towarzyszyły, rozmowy, żarty i śmiech. Włosi siedzą i w skupieniu przeglądają Internet – podpatrzyliśmy, że śledzą prognozę pogody na najbliższe dni. Hindusi szukają żelazka – daleka podróż nie służy mundurowi – a na gali trzeba przecież wyglądać, jak najlepiej. Dla odmiany Finowie pracują w porcie nad wyglądem swojej Omegi - nr 21.

Uroczysta ceremonia otwarcia odbyła się na węgorzewskim pl. Wolności. Mieszkańcy miasta oraz turyści mogli obejrzeć uroczysty przemarsz uczestników z siedziby 1 Mazurskiej Brygady Artylerii do centrum. Defilada cieszyła się dużym powodzeniem. Na ulicach słychać było rozmowy o egzotycznych mundurach. Wszyscy liczymy, że również zmagania na wodzie przyciągną wielu widzów i wzbudzą podobne emocje.

Uroczystość miała charakter wojskowy, z zachowaniem przepisów ceremoniału. Po przywitaniu zawodników przez płk Stanisława Słapczyńskiego – dowódcy 1. Mazurskiej Brygady Artylerii, oraz Andrzeja Lachowicza – zastępcy burmistrza Węgorzewa, głos zabrał gen. M. Ali Sabour. „Nie jesteśmy tu tylko po to, aby walczyć o zwycięstwo, ale również aby promować pokój i przyjaźń. Powinniśmy wykorzystać ten czas, aby lepiej się poznać i zbudować więzi.” – podkreślił. Następnie przedstawiciel Sztabu Generalnego WP – gen dyw. Bogusław Samol wypowiedział magiczną formułę - „Szanowni Państwo, uważam 43. Wojskowe Mistrzostw Świata w Żeglarstwie za otwarte”.

Magdalena Gierałt
Biuro Prasowe Regat

Przeczytaj informacje o zbliżonej tematyce
 
Szukaj w portalu
Image
Znajdź nas na Facebooku
Image

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

Image
współpraca
Image Image

 

Image

 

Image

 

Image

BEZPŁATNY MAGAZYN ŻEGLARSKI

Już nigdy nie przegapisz najważniejszych informacji ze świata żeglarstwa! Zapisz się na naszą listę newsletter a raz w tygodniu otrzymasz bezpłatny biuletyn z podsumowaniem aktualnych wydarzeń!

Zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych z 29 sierpnia 1997 roku (Dz. U. nr 133, poz. 883), wysłanie wypełnionego formularza oznacza zgodę użytkownika na gromadzenie, przetwarzanie i wykorzystywanie zawartych w formularzu informacji przez portal żeglarski sailnews.pl w celach statystycznych i marketingowych.