Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

Velux 5 Oceans - Gutek nadrabia kolejne mile

czwartek, 04.11.2010
Image
materiały prasowe
Pierwsze trzy jachty znajdujące się za równikiem – Le Pingouin, Operon Racing i Active House – wyraźnie przyspieszają. Do Kapsztadu coraz bliżej, pierwszy z nich powinien zacumować w porcie za około dziesięć dni. Zaczyna się trudna rozgrywka związana ze strategią podejścia do portu w Cape Town.

W miejscu gdzie aktualnie znajdują się prowadzący stawkę Brad Van Liew oraz płynący 140 mil za nim Zbigniew „Gutek” Gutkowski nawet nowoczesne technologie przekazu informacji i analizy pogody nie są w stanie zastąpić rzetelnej żeglarskiej wiedzy, doświadczenia i intuicji.Gutek mówi: „Dzisiaj prognoza się nie zgadza, miało być 10 węzłów wiatru, a jest dwadzieścia. To akurat dobrze, bo łódka jedzie szybko, ponad 14 węzłów, bardzo dobrze. Ale przez to nie spałem przez całą noc, bo nie miałem pewności, czy nie będzie innych niespodzianek”. Wszyscy zawodnicy mają dostęp do profesjonalnej, identycznej prognozy pogody, na której podstawie budują własną taktykę. Doradztwo w postaci bezpośredniej konsultacji z „lądowym” meteorologiem jest niedozwolone. Ale prognoza nie zawsze się sprawdza.

„Jedna prognoza różni się od drugiej bardzo, więc trzeba na bieżąco analizować sytuację. Ale w tym miejscu jest to możliwe, bo budują się tu błyskawicznie takie mini-układy niskiego ciśnienia, a to zmienia całą prognozę i całą sytuację. Ja mam na przykład prognozę sprzed trzech godzin, ale ona może już być nieaktualna” – dodał Gutkowski opisując szczegółowo całą sytuację.
Trzeci z kolei Derek Hatfield nie kryje zadowolenia z pokonania najtrudniejszej dla niego części pierwszego etapu: „Bardzo się cieszę, że wreszcie wyszedłem ze strefy zmiennych wiatrów równikowych. Udało mi się odpocząć i nabieram nowej energii. Odcinek do równika był bardzo ciężki, ale druga połowa może być znacznie lepsza.”


Kanadyjczyk musiał pokonać pas zmiennych wiatrów równikowych dwukrotnie, gdyż niestabilne masy powietrza przesunęły się stając ponownie na jego kursie. Na Active House, jak na właściwie każdym jachcie, występują drobne problemy techniczne. Zepsuł się czujnik wiatru i teraz autopilot może pobierać dane jedynie z kompasu, co w sytuacji regatowej jest niewskazane, bo nie pozwala na szybkie reagowanie na zmiany kierunku wiatru, kluczowe dla nadrabiania kolejnych mil. „Zaczynam już się cieszyć na myśl o Cape Town. Przy obecnej sytuacji można zaryzykować i zyskać kilkaset mil, ale jeszcze nie wiem jak zrobię, teoretycznie mógłbym trochę nadrobić. Na razie nieustannie obserwuję Chrisa. Znacznie zmniejszył odległość między nami, więc jadąc do przodu muszę ciągle patrzeć w lusterko” – dodał Hatfield.


Więcej informacji na temat wyścigu oraz pozostałych zawodników na stronie www.velux5oceans.com, również po polsku.

 
Szukaj w portalu
Image
współpraca
Image Image

 

Image

 

Image

 

Image

 

Image

 

Image

BEZPŁATNY MAGAZYN ŻEGLARSKI

Już nigdy nie przegapisz najważniejszych informacji ze świata żeglarstwa! Zapisz się na naszą listę newsletter a raz w tygodniu otrzymasz bezpłatny biuletyn z podsumowaniem aktualnych wydarzeń!

Zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych z 29 sierpnia 1997 roku (Dz. U. nr 133, poz. 883), wysłanie wypełnionego formularza oznacza zgodę użytkownika na gromadzenie, przetwarzanie i wykorzystywanie zawartych w formularzu informacji przez portal żeglarski sailnews.pl w celach statystycznych i marketingowych.