|
Żeglarstwo jest Twoją pasją? Jeżeli tak, to zapisz się na naszą listę newsletter. Raz w tygodniu otrzymasz, wprost do swojej skrzynki e-mail, podsumowanie najważniejszych wydarzeń ze świata żeglarstwa.
|
Gutek drugi na mecie w Cape Town |
| czwartek, 18.11.2010 | |||||||||||||
|
Polak biorący udział w okołoziemskich regatach VELUX 5 OCEANS zajął fantastyczną, drugą pozycję na podium pierwszego etapu dokładnie po miesiącu zmagań na wodzie. Po zejściu na ląd powiedział: "Po raz pierwszy czuję się trochę zmęczony. Ostatnie 12 godzin jechałem tylko na 3 refie, bez foka, bo miałem ponad 50 węzłów wiatru i ośmiometrową falę z boku, więc napędu było wystarczająco.
Jakieś 3-4 mile przed metą się rozrefowałem, potem wchodząc do portu znowu musiałem refować żagle bo był szkwał 30 węzłów a ja jechałem już na pełnym zestawie, więc się zmęczyłem tymi wszystkimi ćwiczeniami, tym bardziej, że wszystko odbywało się tak naprawdę już po zachodzie słońca. Ale ogólnie rejs mnie nie zmęczył, mogę tak pływać, tylko muszę mieć motywację." Gutkowski najbardziej zadowolony jest z tego, że udało mu się dotrzeć cało do mety i że sprzęt to wytrzymał. Jego największą motywacją było, jak sam przyznaje, ciągłe współzawodnictwo z Bradem. Dla Gutka, od dzieciństwa ścigającego się w regatach, to właśnie jest cały urok żeglarstwa.
Zbigniew "Gutek" Gutkowski, 36-letni żeglarz z Gdańska, wystartował na jachcie Operon Racing klasy Eco 60 w gronie pięciu zawodników z francuskiego portu La Rochelle 17 października. Jeszcze na wodach Zatoki Biskajskiej, ku zaskoczeniu międzynarodowych obserwatorów, czwartego dnia regat objął prowadzenie floty na prawie trzy doby. Jego decyzje taktyczne w niezwykle trudnym nawigacyjnie rejonie okazały się najlepsze. Niestety z powodu awarii, utraty żagla i konieczności wchodzenia na maszt pozycję lidera przejął Brad Van Liew (Le Pingouin), który od niedzieli świętuje na lądzie zwycięstwo w tym etapie. Gutek pomimo kolejnych kłopotów ze sprzętem oraz groźnego wypadku w którym poważnie rozciął sobie głowę wirnikiem od generatora wiatrowego nieustannie "śledził" Amerykanina nie pozwalając oddalić mu się bardziej niż o dwadzieścia kilka godzin szybkiej żeglugi. Zacięta rywalizacja trwała. W międzyczasie Gutkowski cały czas walczył z problemami dotyczącymi samosteru, które udało się definitywnie pokonać mniej więcej w połowie trasy. Wtedy też wyraźnie zaczęła maleć odległość dzieląca go od lidera. Polak po kilku dniach nadrobił cały dystans i wyprzedził Le Pingouina, ale niestety na krótko, gdyż zerwał fal i stracił kolejny genaker, który umożliwiał mu osiąganie bardzo dużych prędkości z wiatrem. Żadne naprawy ze względu na warunki nie były możliwe, a kiedy już udało mu się pomimo dużej fali i silnego wiatru znów wejść na maszt i zejść z niego po wykonaniu niezbędnych prac, podarł się ostatni z żagli umożliwiających płynięcie pełnym kursem - spinaker.
Dosłownie na kilka dni przed metą. Gutek sfrustrowany śledził więc Brada dopływającego do mety trzy dni przed nim absolutnie świadomy tego, że rywalizacja o pierwsze miejsce mogła trwać dosłownie do ostatnich metrów.
Zbigniew Gutkowski pokazał wszystkim, że jest w stanie nawiązać równorzędną walkę z najlepszymi na świecie. Po raz pierwszy w 28-letniej historii regat VELUX 5 OCEANS na starcie stanął Polak. Udowodnił wielką żeglarską klasę, pokazał fantastyczne umiejętności nawigacyjne i taktyczne. Jego Operon Racing to najstarsza z pięciu startujących łodzi, o dziesięć lat starsza od głównego przeciwnika - Le Pingouin i posiadająca o jedną trzecią mniejszą powierzchnię żagli, ale bardzo dobra. Awarie, w tym również bardzo poważne, zdarzały się również innym zawodnikom, jedynie Amerykanin uniknął ich prawie do samej mety. Gutek trzy razy wchodził na maszt, stracił trzy żagle. Po drodze naprawił hydrogenerator oraz samoster. Nie udało mu się naprawić odsalarki, ale świetnie poradził sobie z założeniem szwów na własnej głowie. Na swoje miejsce na podium ciężko zapracował.
Tak naprawdę regaty się dopiero zaczynają, bo ukończony właśnie przez Gutkowskiego etap to pierwszy spośród pięciu składających się na całą, liczącą 30 000 mil morskich trasę dookoła świata. Start kolejnego odcinka 12 grudnia z Kapsztadu do Wellington w Nowej Zelandii. Więcej informacji na temat wyścigu oraz pozostałych zawodników na stronie www.velux5oceans.com , również po polsku.
|
|||||||||||||
BEZPŁATNY MAGAZYN ŻEGLARSKI
Już nigdy nie przegapisz najważniejszych informacji ze świata żeglarstwa! Zapisz się na naszą listę newsletter a raz w tygodniu otrzymasz bezpłatny biuletyn z podsumowaniem aktualnych wydarzeń!
Zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych z 29 sierpnia 1997 roku (Dz. U. nr 133, poz. 883), wysłanie wypełnionego formularza oznacza zgodę użytkownika na gromadzenie, przetwarzanie i wykorzystywanie zawartych w formularzu informacji przez portal żeglarski sailnews.pl w celach statystycznych i marketingowych.