 www.velux5oceans.com Weteran samotnego żeglarstwa dociera do portu po 34 dniach pierwszego etapu regat dookoła świata. 20 listopada o godzinie 14.37 lokalnego czasu RPA (13.37 czasu polskiego) kanadyjski żeglarz Derek Hatfield na swoim jachcie Active House wpłynął do portu w afrykańskim Kapsztadzie. Trzecia lokata na podium to dla 57-letniego, najstarszego w gronie zawodników, Hatfielda spora satysfakcja, choć ma on już na koncie jedno zwycięstwo w tych regatach, w edycji 2002/3 (w klasie trzeciej – Open 40).
Dziś wpływał do portu przy silnym wietrze i dużej fali. W trakcie całego pierwszego, niełatwego dla niego etapu pokonał w sumie 7 932 Mm ze średnią prędkością 9.74 węzła. Teoretyczna odległość z La Rochelle we Francji skąd regaty wystartowały 17 października to 7 500Mm, ale jacht żaglowy to nie statek i płynie tak, jak na to pozwala wiatr, pokonując często o wiele dłuższą trasę niż ta wyznaczona w teorii. Derekowi udało się jednak nie nadłożyć zbytnio drogi.
Po przepłynięciu linii mety na pokładzie dołączyła do niego żona, Patiane Verburgh, podzielająca żeglarską pasję męża i razem dopłynęli do portu przy North Wharf. Wśród tłumu kibiców witających Kanadyjczyka byli też zdobywca pierwszego miejsca w tym etapie Brad Van Liew oraz Zbigniew „Gutek” Gutkowski – to już tradycja tych regat. Amerykanin dopłynął do mety sześć dni temu, Polak cieszy się drugim miejscem od środy.
„To fantastyczne, że wreszcie tu jestem” – powiedział Derek, kiedy wreszcie stanął na suchym lądzie po ponad miesiącu samotnego rejsu. „Teraz wiem, że wszystkie trudne chwile już niebawem zatrą się w mojej pamięci! To był bardzo dobry rejs, wprawdzie nie najlepszy mój występ, ale bardzo się cieszę z trzeciego miejsca. Pierwsze dwa tygodnie były tak naprawdę najtrudniejsze. Bardzo brakowało mi dzieci i długo nie mogłem odnaleźć w sobie motywacji. Wciąż jednak dowiadywałem się nowych rzeczy o swoim jachcie, który sądziłem, że znam już bardzo dobrze. Mam nadzieję, że dzięki temu szybciej popłynę w kolejnym etapie” – dodał.
Problemy z autopilotem, jakie go dręczyły, oznaczały, że nigdy tak naprawdę nie mógł odpocząć. Jak się okazało, ani razu nie spał pod pokładem – mógł drzemać jedynie na górze, żeby móc odpowiednio szybko zareagować gdyby coś nieprzewidzianego się wydarzyło.
Musiał też ciężko walczyć o utrzymanie trzeciej lokaty, gdyż płynący za nim Brytyjczyk Chris Stanmore-Major, nieustannie naciskał i zmuszał do ciągłego wysiłku, zbliżając się w jednym momencie na odległość zaledwie 100 Mm. Chris spodziewany jest na mecie w poniedziałek jako czwarty z kolei zawodnik.
Za zajęcie trzeciego miejsca Hatfield dostaje 9 punktów w klasyfikacji oraz nagrodę finansową w wysokości 12 000 euro. Całkowity czas jego rejsu to 33 dni, 22 godziny i 37 minut.
Statystyki na dziś na godzinę 12.00 UTC:
Brad Van Liew: czas 1 etapu: 28 dni, 1 godzina, 51 minut
Gutek: czas 1 etapu: 31 dni, 6 godzin, 3 minuty
Derek Hatfield: czas 1 etapu: 33 dni, 22 godziny, 37 minuty
Chris Stanmore-Major: 468.6 Mm do mety; 224.9Mm ostatni przebieg dobowy, średnia prędkość 9.94 węzła
Christophe Bullens: 3,189.9 Mm do mety; 95.8Mm ostatni przebieg dobowy; średnia prędkość 4 węzły
VELUX 5 OCEANS, organizowany przez Clipper Ventures PLC jest najstarszym indywidualnym wyścigiem dookoła świata, znanym od 28 lat najpierw jako BOC Challenge, a później jako Around Alone. W obecnej edycji trasa liczy pięć odcinków które żeglarze przepłyną w trakcie dziewięciu miesięcy. Po starcie który miał miejsce 17 października z La Rochelle flota płynie do Cape Town, następnie do Wellington w Nowej Zelandii, Salvador w Brazylii i Charleston w USA. Ostatni odcinek biegnie przez Atlantyk z powrotem do Francji. Jachty spodziewane są na mecie VELUX 5 OCEANS w czerwcu 2011.
Zapraszamy na www.velux5oceans.com
|