Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

Velux 5 Oceans - Pokonując fale z uśmiechem

poniedziałek, 22.11.2010
Image
www.w-w-i.com
Christophe Bullens wciąż zmaga się z kolejnymi awariami swojego jachtu, zdaje się być naprawdę niestrudzony mimo, iż znajduje się na ostatniej pozycji w wyścigu Velux 5 Oceans, aż 2 878 Mm od mety. Na swoim blogu opisuje w jaki sposób walczy z przeciwnościami losu oraz kontuzją nadgarstka.

21.11.2010 – Naprawiam sztag.
„Witam, Dziś jest mój najlepszy dzień od startu. Dlaczego? Ponieważ wczoraj wszystko było nie tak. Poszedł sztag solenta (stalowa lina trzymająca z przodu maszt i jednocześnie żagiel). Musiałem zmienić kurs na pełny (z wiatrem) żeby uniknąć przewrócenia masztu. Po wielogodzinnej walce w trakcie której żagiel łopotał jak wielkie prześcieradło udało mi się skaleczyć nadgarstek ale i zabezpieczyć sytuację. Jednak jestem zmuszony zawinąć do Salwador de Bahia żeby naprawić ten sztag porządnie, co jednocześnie odbiera mi możliwość zdążenia na start drugiego etapu 12 grudnia d Cape Town. To jest właśnie zła wiadomość i skontaktowałem się już w tej sprawie z komisją regatową, mówiąc im, że zanim podejmę jakiekolwiek wiążące decyzje, muszę trochę odpocząć.

Jednak nie udało mi się zdrzemnąć, bo ciągle włączały się jakieś alarmy. Postanowiłem się uspokoić, zjeść śniadanie, skontaktować z zespołem brzegowym i spokojnie pomyśleć.
No i udało się. Po 2 godzinach majsterkowania solent zrolowany, sztag naprawiony, a ja jadę prosto do Kapsztadu, wprawdzie na małym foku, ale zawsze. Yessssss !

Nie pobiję oczywiście w ten sposób rekordu prędkości - mam postawiony fok sztormowy i założone 2 refy na grocie żeby ograniczyć siły działające na maszt i olinowanie - ale jadę 10 węzłów przy wietrze od rufy, więc nie jest źle.
Całe popołudnie spędziłem na trymowaniu łódki, konsultacjach z poprzednim właścicielem i projektantem jachtu - Jeanem Baptistem Dejeantym - oraz sprawdzaniu prognoz pogody. Teraz mogę uznać, że względnie wszystko jest OK i korzystać z wieczoru - trochę posterować przy zachodzie słońca, czyli zażyć przyjemności czysto żeglarskiej.

W kwestii nadgarstka mam nadzieję, że bandaż i leki przeciwzapalne oraz próby nie przeciążania ręki powinny wystarczyć.
Pozdrawiam bardzo wszystkie dzieciaki - nie martwcie się, ja znów uśmiechnąłem się dziś wieczorem. Smilessssss !
Pozdrawiam wszystkich,
Christophe”

22.11.2010 – Jak usztywnić nadgarstek widelcem?
„Witam, Dziś dzień bez szczególnych zdarzeń. Takie coś nie zdarza mi się często. Płynę trochę zarefowany - jeden ref na grocie i fok sztormowy - bo pękł sztag i podarł się solent - ale powinienem tak dojechać do Cape Town, bo na razie robię wciąż 10 węzłów.

Usztywniłem sobie nadgarstek za pomocą dwóch widelców i bandaża, ale to średnio praktyczne, czuję się trochę jak jednoręki pirat. W nocy już trochę chłodniej - uff - no i pojawiły się znów latające ryby. Poza tym księżyc w pełni, więc w nicy jasno jak w dzień - to bardzo praktyczne jeżeli chce się trochę popracować na pokładzie.

Ściskam wszystkie dzieci na świecie,
Christophe”

Więcej informacji na temat wyścigu oraz pozostałych zawodników na stronie www.velux5oceans.com , również po polsku.

 
Szukaj w portalu
Image
współpraca
Image Image

 

Image

 

Image

 

Image

 

Image

 

Image

BEZPŁATNY MAGAZYN ŻEGLARSKI

Już nigdy nie przegapisz najważniejszych informacji ze świata żeglarstwa! Zapisz się na naszą listę newsletter a raz w tygodniu otrzymasz bezpłatny biuletyn z podsumowaniem aktualnych wydarzeń!

Zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych z 29 sierpnia 1997 roku (Dz. U. nr 133, poz. 883), wysłanie wypełnionego formularza oznacza zgodę użytkownika na gromadzenie, przetwarzanie i wykorzystywanie zawartych w formularzu informacji przez portal żeglarski sailnews.pl w celach statystycznych i marketingowych.