Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

Strona główna arrow Aktualności arrow Velux 5 Oceans - Pierwsze relacje po starcie

Velux 5 Oceans - Pierwsze relacje po starcie

poniedziałek, 20.12.2010
Image
www.velux5oceans.com
Start nie był łatwy dla pięciu zawodników floty VELUX 5 OCEANS. Na zmianę słabe i silne wiatry zmuszały do zmian żagli, a żeglarze zyskać mogli na tym zaledwie kilkaset metrów. Polak Zbigniew Gutek Gutkowski również na chwilę objął prowadzenie, które następnie przejął Brad van Liew. Przez całą noc między jachtami trwały roszady.

Gutek tak komentuje pierwsze godziny: "Jeszcze się nie przyzwyczaiłem. Derek jest nade mną, płynie ostrzej i ma przewagę wysokości. W nocy chciałem się zdrzemnąć, ale nie mogłem, bo płynęliśmy bardzo blisko siebie. Nie wiem, czy on ma na pokładzie transponder, bo nie widzę go na swoim radarze. A swoją drogą to fajnie, że widzę przeciwników - wcześniej się to nie zdarzało."

Zawodnicy obecnie znajdują się w strefie słabych wiatrów spowodowanych wyżem, który blokuje im drogę do silniejszych zachodnich wiatrów. Gutkowski potwierdził to w rozmowie telefonicznej: "Prognoza się nie sprawdza, w rzeczywistości jest zupełnie co innego niż w komputerze. Wygląda na to, że czeka nas halsówka na południe, nie można od razu skręcić w lewo. Zobaczymy. Na razie Mazury - 2 węzły wiatru. Ale trzeba będzie zejść aż na szerokość 47°S, żeby dobrze popłynąć, a tam mamy komunikat, że jest góra lodowa. I nie wiadomo, ile growlerów dookoła. To informacja ze statku badawczego, który działa w tamtym rejonie i tę górę widział." Klin wyżowy prawdopodobnie zacznie się przesuwać, a zawodnicy powinni stopniowo znaleźć silniejszy wiatr. Do mety w Nowej Zelandii mają jeszcze ponad 6 000 Mm. Komisja regatowa monitoruje sytuację lodową na trasie wyścigu.

David Adams, dyrektor regat, oficjalnie poinformował, że belgijski zawodnik musi zawrócić do portu: "W piątek około godziny 10.30 UTC Christophe Bullens skontaktował się z komisją regatową Velux 5 Oceans i zgłosił uszkodzenie steru na Five Oceans of Smiles Too. Jego zdaniem jedynym wyjściem z sytuacji był powrót do portu. W ciągu dnia dowiedzieliśmy się więcej szczegółów - mocowanie lewego steru poluzowało się, jeden ze sworzni wyszedł, pozostałe są na tyle luźne, że nie da się tego naprawić w morzu bez pomocy z zewnątrz. Kapitan portu Waterfront Harbour, Steven Bentley, zarezerwował już dla niego miejsce w porcie, to samo, gdzie stały wcześniej jachty floty VELUX 5 OCEANS.

Christophe powinien dotrzeć do Kapsztadu, w sobotę, po południu. Allan Brink, mieszkający w Kapsztadzie żeglarz i członek klubu żeglarskiego Royal Cape Yacht Club, zadeklarował swoją pomoc przy naprawie steru.
Christophe Bullens po dokonaniu naprawy chce jak najszybciej powrócić na trasę wyścigu."

Zapraszamy na: www.velux5oceans.com

 

BEZPŁATNY MAGAZYN ŻEGLARSKI

Już nigdy nie przegapisz najważniejszych informacji ze świata żeglarstwa! Zapisz się na naszą listę newsletter a raz w tygodniu otrzymasz bezpłatny biuletyn z podsumowaniem aktualnych wydarzeń!

Zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych z 29 sierpnia 1997 roku (Dz. U. nr 133, poz. 883), wysłanie wypełnionego formularza oznacza zgodę użytkownika na gromadzenie, przetwarzanie i wykorzystywanie zawartych w formularzu informacji przez portal żeglarski sailnews.pl w celach statystycznych i marketingowych.