|
Żeglarstwo jest Twoją pasją? Jeżeli tak, to zapisz się na naszą listę newsletter. Raz w tygodniu otrzymasz, wprost do swojej skrzynki e-mail, podsumowanie najważniejszych wydarzeń ze świata żeglarstwa.
|
Pogoda nie sprzyja zawodnikom floty Velux 5 Oceans |
| poniedziałek, 20.12.2010 | |
|
Początek drugiego etapu nie jest łatwy. Od startu we czwartek 16 grudnia żeglarze płyną na południe, próbując dostać się w strefę wiatrów zachodnich, które mogłyby zanieść ich do Wellington w Nowej Zelandii.
Niestety pomiędzy nimi a tą strefą znajduje się rozbudowany wyż, który przynosi im na przemian cisze, szkwały, burze i wiatry z południowego wschodu, a więc warunki przeciwne od pożądanych. Sytuację w tej okolicy dodatkowo komplikuje prąd Agulhas, niosący jachty na zachód, w kierunku przeciwnym do celu.
Zbigniew Gutkowski pisze z pokładu Operon Racing: „Łódka płynie w
przechyle 45 stopni i tak rzuca na fali, że nie jestem w stanie
zagotować wody w czajniku”. Od strefy wiatrów zachodnich oddziela go
200Mm, ale póki co ani on, ani żaden inny z zawodników nie ma szans
dostania się tam – czeka ich długa wspinaczka pod wiatr i pod falę.
Gutkowski w ciągu ostatniej doby płynął najszybciej i pokonał najdłuższą
drogę, ale na razie płynie na trzeciej pozycji.
Prowadzący flotę Kanadyjczyk Derek Hatfield tak komentuje sytuację:
„Jest na razie bardzo ciężko. Wszyscy jesteśmy sfrustrowani pogodą – po
prostu nie można dostać się w zachodnie wiatry. Powoli przesuwamy się na
południe, ale idzie strasznie ciężko. Marzę o niżu, który by to
zmienił, ale nic takiego w prognozie nie widać”.
Z podobnymi kłopotami ma do czynienia zajmujący dziś drugą lokatę Brad
Van Liew. Jego Le Pingouin nieustannie tłucze o wodę. „Bez wątpienia jak
na razie najtrudniejsza sprawa to pogoda” – mówił dziś rano Brad. „W
takich warunkach nigdy jeszcze nie byłem. Wcześniej walczyłem, żeby
jacht przesunął się chociaż trochę do przodu. Teraz robię wszystko, żeby
się nie rozleciał na kawałki.Ta pogoda to absolutna zagadka. Zamiast
normalnych warunków na Oceanie Południowym jest trochę jak w
Golfsztromie – kłębiaste białe chmurki, ciepła woda, gwałtowne burze,
szkwały. Prądu raz nie czuć, a raz ma sześć węzłów i nieustannie zmienia
kierunek. Tylko czekam, aż coś trzaśnie.”
Belg Christophe Bullens (Five Oceans of Smiles Too), który musiał
zawrócić z powodu problemów ze sterem, w sobotę rano dotarł do
Kapsztadu. Dzięki pomocy miejscowych żeglarzy od razu mógł przystąpić do
niezbędnych napraw. Dziś powinien wystartować ponownie, jak tylko
otrzyma zamówione części niezbędne do ukończenia prac przy jachcie.
Zapraszamy na: www.velux5oceans.com |
BEZPŁATNY MAGAZYN ŻEGLARSKI
Już nigdy nie przegapisz najważniejszych informacji ze świata żeglarstwa! Zapisz się na naszą listę newsletter a raz w tygodniu otrzymasz bezpłatny biuletyn z podsumowaniem aktualnych wydarzeń!
Zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych z 29 sierpnia 1997 roku (Dz. U. nr 133, poz. 883), wysłanie wypełnionego formularza oznacza zgodę użytkownika na gromadzenie, przetwarzanie i wykorzystywanie zawartych w formularzu informacji przez portal żeglarski sailnews.pl w celach statystycznych i marketingowych.