Emirates Team New Zealand kontynuuje testowanie przebudowanego AC75 podczas przerwanej sesji, która odbyła się w piątek 17 kwietnia, dnia 12 na zatoce Hauraki.
Żeglowanie na prawym halsie z kodem J3.2 – stosunkowo dużym żaglem jak na te warunki – awaria halsu żagla pod dużym obciążeniem Cunninghama spowodowała coś, co wyglądało na dramatyczną awarię, gdy żagiel odsunął się od sztagu, a listwy węglowe uderzały o maszt.
Sesja, która trwała około czterech godzin, została przerwana w celu dalszej oceny.
Chris Draper, sterujący z lewej burty łodzi naprzeciw kapitana Nathana Outteridge’a w prawej kapsule, ujął to z perspektywy, mówiąc: „To było oczywiście trochę denerwujące i smutne zakończenie dnia, ponieważ do tej pory była to sesja efektowna. Ale tak, to była po prostu porażka na halsie – nic wielkiego i nic, z czym zespół nie mógłby sobie poradzić.”
Poza pewnym zderzeniem listwy z drzewcem, nie wyglądało na żadne uszkodzenie osprzętustały sztag ratujący zestaw. Wiek żagla nie jest znany, ale w sesjach testowych wykorzystywane są żagle AC37.
Draper zastępuje Seba Menziesa w tym bloku treningowym, podczas gdy Menzies przebywa w Quiberon we Francji wraz z Georgem Lee Rushem na Mistrzostwach Świata 49er, które odbędą się w dniach 12–17 maja.
We wczesnej fazie sesji, prowadzonej przy słabszym wietrze o prędkości 6–8 węzłów, zaobserwowano kilka przypadków wentylacji steru, chociaż nie było jasne, czy był to agresywny test zasięgu pochylenia steru, czy wymuszona wentylacja.
Warto zauważyć, że łódź stale pływała na dużej wysokości. To nadało ton całemu dniu: celowe badanie ograniczeń, w szczególności koperty foliowanej przy niższej prędkości. W miarę postępu sesji zespół wielokrotnie włączał coś, co wydawało się być zdefiniowanym „trybem wysokiego spowolnienia”.
Łódź płynęła na dużych wysokościach i stosunkowo niskich prędkościach, co sugeruje ukierunkowany wysiłek mający na celu lepsze zrozumienie stabilności i kontroli na marginesie długotrwałego lotu.

Główny nacisk skupiono na zachowaniu podczas startu i przeciągnięcia. Zaobserwowano niskie prędkości startu w zakresie 14–15 węzłów, co wskazuje na ciągłe doskonalenie zdolności lotu na początku. Co ważniejsze, przeprowadzono jasne i powtarzalne testy ograniczeń przeciągnięcia folii portowej.
Podczas tych testów łódź konsekwentnie wypadała z lotu w zakresie prędkości 16–18 węzłów, co sugeruje zorganizowany wysiłek w celu mapowania warunków brzegowych działania folii i reakcji układu sterowania, wymuszając przeciągnięcie i obserwując ten proces.
Sesja ostatecznie zakończyła się wcześnie po poważnej awarii mocowania wysięgnika.