Coś więcej na Puchar Ameryki?

Coś więcej na Puchar Ameryki?

Już tylko kilka dni dzieli nas od daty zamknięcia 38. edycji Pucharu Ameryki (chyba, że ​​masz przewagę).

Przesunięty termin to 31 marca 2026 r., a na stole rozważanych jest maksymalnie czterech spóźnionych pretendentów. . . Australia, Czechosłowacja oraz zgłoszenia drugiej drużyny z Ameryki i Włoch.

Spośród pięciu potwierdzonych zgłoszeń status brytyjskiego pretendenta jest przypadkiem szczególnym, ponieważ wyzwanie Ben Ainslie GB1 zostało oczywiście potwierdzone, ale teraz czeka go prawdopodobny spór prawny ze swoim byłym sponsorem, Jimem Ratcliffe z Ineos, o własność Pucharu Ameryki AC75 (RB3).

Chociaż nikt nie ujawnił publicznych szczegółów oficjalnego spóźnionego wpisu, Wydaje się, że zakłady są stawione na Czechosłowację, która ma największe szanse na zdobycie dzikiej karty. . . jeśli uda im się zawrzeć umowę z American Magic na ich AC75.

Sailing Illustrated wybrał Karela Komárka, wybitnego czeskiego miliardera, na sponsora Czech Challenge, a Ken Read został dyrektorem generalnym syndykatu.

Najwyraźniej negocjują z zespołem American Magic w sprawie dość istotnego AC75 – „Patriot”. Karel Komarek jest właścicielem/kierowcą Wally Cento maxi V, a jego kapitanem jest Ken Read.

Następni w kolejce są Australijczycy, o których uważa się, że próbują sfinalizować transakcję dla Emirates Team New Zealand 2021 AC75 Challenger. Oprócz wspomnianych nazwisk Toma Slingsby’ego i Glenna Ashby’ego nie ma na razie żadnych innych szczegółów.

Wydłużony już termin późniejszego zgłoszenia miał pierwotnie pomóc czołowemu zawodnikowi wyścigowemu Chrisowi Poole’owi w przygotowaniu jego Riptide Racing (USA). O dążeniach do zebrania co najmniej 50 milionów dolarów finansowania ucichła. I oczywiście musi także zaopatrzyć się w AC75. Cicho ucichły także rozmowy na temat drugiego włoskiego wyzwania.

Wszystko to prowadzi nas z powrotem do sporu Ben Ainslie – Jim Ratcliffe w sprawie własności brytyjskiego AC75.

Poza wstępnymi oświadczeniami prasowymi nie usłyszano nic więcej i chociaż reakcja Ainslie była bardzo spokojna i chłodna, mogę sobie tylko wyobrazić, że doszło do pośpiesznego sprawdzenia dokumentacji związanej z pierwotną umową z Ineos.

Jestem pewien, że nowi partnerzy Ainslie, Oakley Capital, upewnili się, że wszystko jest w porządku, zanim weszli na pokład.