Oficjalne dane pochodzące od rządowych organów regulacyjnych pokazują, że prawie jedna czwarta aktywnych hodowli łososia w Szkocji narusza obecnie branżowy Kodeks dobrych praktyk w sprawie wszy. Wzrosły także obawy o dobrostan ryb, a najnowsze dane wskazują, że aż czterech na dziesięciu łososi hodowlanych ginie w morzu przed ubojem.
Na arenie międzynarodowej rządy rozpoczęły już podejmowanie bardziej rygorystycznych środków. W Kolumbii Brytyjskiej w Kanadzie władze głosowały za usunięciem hodowli łososia z niektórych części regionu w celu ochrony populacji dzikich ryb i ekosystemów morskich. Dania wstrzymała wydawanie nowych licencji na hodowlę łososia w swoich wodach przybrzeżnych, podczas gdy orzeczenia sądowe w Szwecji stworzyły znaczne bariery prawne w zakładaniu hodowli na wodach otwartych we wrażliwych środowiskach. Na Alasce hodowla łososia została całkowicie zakazana od 1990 roku.
Publikacja sondażu zbiegła się z demonstracją przed szkockim parlamentem, gdzie wędkarze, grupy społeczne, organizacje charytatywne zajmujące się ochroną przyrody, organizacje zajmujące się dobrostanem zwierząt i operatorzy turystyki dzikiej przyrody zebrali się, aby wezwać decydentów do ograniczenia ekspansji branży.
Ich telefony nadeszły w czasie, gdy Komisja Spraw Wiejskich i Wysp Szkockiego parlamentu kontynuowała dochodzenie w sprawie regulacji hodowli łososia. W ramach dochodzenia sprawdza się, czy rząd Szkocji zrobił wystarczająco dużo, aby nadzorować branżę często krytykowaną za wpływ na środowisko, w tym masowe ucieczki ryb i wysoką śmiertelność.
Dane rządowe pokazują, że w ubiegłym roku w szkockich zakładach padło około 12 milionów łososi hodowlanych, przy ponad 1200 odnotowanych naruszeniach kodeksu dobrych praktyk obowiązujących w branży.
W ostatnich miesiącach doszło także do szeregu głośnych incydentów. Należą do nich ucieczka 75 000 łososi hodowlanych w Loch Linnhe, śmierć ponad 250 000 ryb w gospodarstwach na Szetlandach oraz utrata nakazu królewskiego przez głównego producenta Mowi w następstwie dochodzenia w sprawie dobrostanu zwierząt, podczas którego sfilmowano bicie ryb na śmierć.
Dla wielu obserwatorów dochodzenie parlamentarne stanowi kluczowy moment dla przyszłości szkockiego sektora akwakultury. Jej wnioski mogą mieć wpływ na to, czy komisja zaleci silniejsze kontrole regulacyjne, w tym potencjalne wstrzymanie nowych hodowli łososia.
Komercyjne grupy rybackie wyraziły już sprzeciw wobec proponowanych nowych gospodarstw na obszarach takich jak Szetlandy i Wyspy Zachodnie, ostrzegając, że szkody w lokalnych ekosystemach morskich mogą zagrozić ich źródłom utrzymania.