Pingwiny cesarskie złapane w krzyżowy ogień geopolityczny Antarktyki

Pingwiny cesarskie złapane w krzyżowy ogień geopolityczny Antarktyki

Historycznie rzecz biorąc, głównymi blokerami wprowadzenia tej specjalnej ochrony były Chiny i Rosja, powołując się na „naukową niepewność”, chociaż dyplomaci w Hiroszimie sugerowali, że jest to bardziej strategiczne politycznie.

Zawetowanie specjalnej ochrony pingwina cesarskiego jest przez wielu postrzegane jako motywator szerszych działań na rzecz ochrony Antarktyki.

Chociaż ochrona tego gatunku na mocy Traktatu Antarktycznego nie uruchamia prawnie morskich obszarów chronionych (MPA), którymi zarządza odrębny organ, CCAMLR, niektórzy obserwatorzy twierdzą, że te dwie kwestie są ze sobą powiązane politycznie. Sugerują, że przeciwstawienie się statusowi pingwina „Specjalnie chronionego” jest strategicznym posunięciem narodów obawiających się jakiegokolwiek precedensu, który mógłby ostatecznie uzasadniać ograniczenia połowów lub ograniczenia przyszłych poszukiwań złóż energii.

Obfitość zasobów naturalnych gotowych do eksploatacji nie jest jedynym czynnikiem komplikującym ochronę gatunku. Rosnąca turystyka na kontynencie naraża również pingwiny na niebezpieczeństwo.

Tylko w zeszłym roku Antarktydę odwiedziło 120 000 osób, co stanowi wzrost o prawie 50% w porównaniu z zaledwie dwoma latami, co ugruntowało trend masowych odwiedzin, który obecnie utrzymuje się powyżej 100 000 przez trzy kolejne sezony.

Wzmożona turystyka na tym obszarze zwiększa również poziom hałasu, na który narażone jest życie morskie: od helikopterów, łodzi motorowych i dużych statków po rozmowę ludzi zakłócanie miejsca gniazdowania.

Chile, USA, Norwegia i Argentyna korzystają na boomie turystycznym w Antarktyce: 50% wszystkich turystów to Amerykanie, a Argentyna i Chile podwajają wydatki na rozbudowę portów wartą miliardy dolarów.

Eksperci ostrzegają, że istniejące ramy nie uwzględniają rosnącej różnorodności działalności turystycznej w regionie, w tym kajakarstwa, latania balonem i jazdy na motocyklu.

„Te ikony na lodzie mogą zmierzać po równi pochyłej w kierunku wyginięcia do końca tego stulecia, jeśli nie podejmiemy działań teraz” – stwierdził w oświadczeniu główny doradca WWF ds. polarnych i oceanów, Rod Downie.

Ambasador Hideki Uyama (Japonia) ostudził oczekiwania na konferencji prasowej, stwierdzając, że „jest zbyt wcześnie, aby powiedzieć”, czy osiągnięty zostanie wymierny postęp i że jakiekolwiek zwycięstwa będą prawdopodobnie następować „krok po kroku”, a nie całkowite zwycięstwo.

Kliknij tutaj, aby uzyskać więcej informacji z Newsroomu Oceanograficznego