Każdego lata rozległe maty wodorostów Sargassum dryfują przez tropikalny Atlantyk, wyrzucając na brzeg ogromne hałdy, które dławią karaibskie wybrzeża, odpychają turystów i tłumią delikatne ekosystemy przybrzeżne. Jednak na otwartym oceanie te złotobrązowe tratwy są niezbędne – zapewniają pożywienie i schronienie rybom, krabom, żółwiom i niezliczonym innym morskim stworzeniom.
Teraz nowe badania prowadzone przez Instytut Chemii Maxa Plancka odsłoniły kluczowy element układanki leżącej u podstaw tego zjawiska oceanicznego i który może zmienić sposób, w jaki naukowcy prognozują przyszłe zdarzenia w Sargassum.
Na początku czerwca tego roku dane satelitarne oszacowały, że prawie 38 milionów ton Sargassum dryfowało w kierunku Karaibów, Zatoki Meksykańskiej i północnej Ameryki Południowej – był to największy rozkwit w historii. Te „Wielkie Atlantyckie Pasy Sargazowe”, zaobserwowane po raz pierwszy w 2011 r., zwiększyły swój rozmiar i częstotliwość, przekształcając niegdyś czyste wody tropikalne w mętne plamy glonów rozciągające się na tysiące kilometrów.
Przez lata naukowcy wskazywali na wylesianie, spływy rolne i pył saharyjski jako możliwe źródła składników odżywczych napędzających ten gwałtowny wzrost. Jednak nikt nie był w stanie w pełni wyjaśnić dramatycznego wzrostu biomasy w ciągu ostatniej dekady.
Aby rozwikłać zagadkę, badacze sięgnęli do nieoczekiwanego archiwum – koralowców karaibskich. Podobnie jak drzewa, koralowce rejestrują zmiany środowiskowe w swoich warstwach wzrostu. Analizując izotopy azotu zachowane w szkieletach koralowców na przestrzeni ostatnich 120 lat, zespół zrekonstruował długoterminowe trendy wiązania azotu – procesu, w wyniku którego niektóre bakterie przekształcają azot atmosferyczny w formę przydatną dla organizmów morskich.
Ich wyniki, opublikowane w Nauka o przyrodzieujawniło dwa uderzające szczyty wiązania azotu w latach 2015 i 2018 – w tych samych latach, w których zakwity Sargassum osiągnęły rekordowy poziom. Powiązanie było jednoznaczne: od 2011 r. wiązanie azotu i biomasa Sargassum rosły i spadały równomiernie.