Naukowcy, strażnicy i tradycyjni właściciele – rdzenni mieszkańcy, którzy ponoszą główną duchową odpowiedzialność za dany obszar – łączą siły, aby monitorować żółwie na australijskich wyspach Tiwi, poznawać wzorce migracji tych stworzeń i informować o działaniach ochronnych.
Celem projektu jest zbadanie zagrożeń dla czterech gatunków żółwi, z których wszystkie zostały uznane przez rząd australijski za zagrożone. Należą do nich żółw oliwkowy, który gniazduje w znaczących ilościach w całym kraju na plaży Imalu na wyspie.
Współpracujący zespół pochodzi z AIMS, Integrated Marine Observing System (IMOS), Sydney Institute of Marine Science, Uniwersytetu Karola Darwina i Rządu Terytorium Północnego
Realizują dwa główne projekty. Pierwsza polega na rozmieszczeniu kamer i rejestratorów gniazd w celu monitorowania drapieżnictwa w gniazdach, szybkości erozji i temperatury gniazd na plaży.
„Strażnicy zgłosili, że drapieżniki, takie jak psy, świnie, krokodyle i goanny, łowią wiele żółwi, a ich gniazda są zmywane przez przypływy z powodu podnoszenia się poziomu morza i erozji wybrzeża” – wyjaśniła naukowiec z AIMS, dr Phillipa Wilson.
Wyższe temperatury w gniazdach dają więcej piskląt płci żeńskiej. Dr Michele Thums, starszy naukowiec AIMS, stwierdziła, że w związku ze zmianami klimatycznymi rosną obawy, że pisklęta zaczną się w większości składać z samic. Zauważyła również, że gdy drapieżniki kopią gniazda, następuje również zmiana temperatury, co podkreśla interesujące spostrzeżenia uzyskane dzięki rozmieszczeniu rejestratorów gniazdowych.
Strażnik Tiwi Dominic Tipiloura powiedział: „Żółwie są dla nas ważne; są jednym z naszych głównych pokarmów morskich. Staramy się chronić jaja i pisklęta, abyśmy w przyszłości mieli więcej piskląt.”