Po utracie prowadzenia w poniedziałek na rzecz DMG MORI Global One, zarówno 11th Hour Racing, jak i United by the Ocean ponownie odnotowały duże zyski w miarę upływu dnia 7.
Obie łodzie goniące wciąż znajdują się tuż obok siebie, ale tylko kilka mil za nimi.
Na pokładzie długoletniego lidera regat 11th Hour Racing kapitan Francesca Clapcich powiedziała, że jej zespół stara się utrzymać w czołówce grupy, mimo że nowe warunki nie są optymalne dla amerykańskiej łodzi.
Kapitan 11th Hour Racing wyraźnie rozkoszuje się tą fascynującą bitwą, ponieważ do mety pozostało niecałe 1000 mil morskich (1150 mil | 1852 kilometrów), a na końcowych etapach do Lorient czekają trudne warunki pogodowe.
Łagodzące warunki pogodowe na północnym Atlantyku, po kilku dniach zawrotnego tempa pracy załóg 60-metrowych jachtów IMOCA z folią, dały żeglarzom mile widzianą okazję do jedzenia, snu oraz regeneracji fizycznej i psychicznej.
Na szóstym miejscu uśmiechy wróciły na twarze nowozelandzkiej załogi Conrada Colmana na pokładzie MSIG Europe, gdy niefoliowa łódź wyrwała się z słabego wiatru poprzedniego dnia i wpłynęła na silniejsze warunki z wiatrem. W poniedziałkowe popołudnie wejście Kiwi płynęło z prędkością 12 węzłów, 440 mil morskich za liderami.
Obecnie oczekuje się, że przywódcy udają się do Lorient w nocy z czwartku 10 września na ranek w piątek 11 września.