Tydzień North Sails w Cowes – dzień 5 Silniejszy wiatr dla dużej łodzi Britannia Cup

Tydzień North Sails w Cowes – dzień 5 Silniejszy wiatr dla dużej łodzi Britannia Cup

Dzień piąty był dniem regat North Sails, podczas którego odbyły się regaty w stylu glamour o prestiżowy Puchar Britannia, ufundowany przez króla Jerzego VI w 1950 roku dla największych łodzi biorących udział w regatach.

W ciągu ostatnich kilku lat organizatorzy połączyli IRC Class Zero, Class One i Cape 31 w supergrupę, która miała rywalizować o Puchar Britannia.

Długie uderzenia pod prąd na zachodzie odpowiadały modelom TP52, które w sumie zajęły cztery pierwsze miejsca.

Zawodnik TP52 (Hongkong) Karla Kwoka zwyciężył i sięgnął po Puchar Britannia, przed Jamesem Nevillem, Tony’m Langleyem i Malcolmem Offordem.

Przewiduje się wiatr o prędkości blisko 30 węzłów przewidywane i przełożone rozpoczęcie zajęć miało na celu umożliwienie wszystkim powrotu na nabrzeże około godziny 14:00, zanim nadejdzie największy podmuch wiatru. Niestety, w przypadku mniejszych łodzi i flot łodzi kilowych w Grupie Białej prognoza wykluczała jakąkolwiek żeglugę.

Zdominowawszy miniserię G7, Martin Dent w Jelvis wycofał się z powrotem do baru, opuszczając jacht prowadzony przez Jacinthę Hamilton-Love i jej zespół, aby wygrać środowy wyścig w klasie J/70 i objąć niewielką przewagę w ogólnej karcie wyników North Sails Cowes Week.

We flocie brał udział także Sir Ben Ainslie, który dzisiaj przewodził drużynie żeglarzy w swoim programie młodzieżowym Athena Pathway. Załoga rozkoszowała się świeżymi warunkami.

X One Design nie wypłynął w środę (po wtorkowym przerwanym wyścigu), co dało Philowi ​​Lawrence’owi, Davidowi Kingowi i Nickowi Froudowi szansę na cieszenie się prowadzeniem w klasyfikacji generalnej przed zeszłorocznymi zwycięzcami, Timem Copseyem, Johnem Tremlettem i Fraserem Grahamem. Czy uda im się powstrzymać dominującą drużynę w klasie XOD na dwa wyścigi przed końcem?

Prognozy na czwartek i piątek zapowiadają się dobrze na wyścigi. Słabszy wiatr z północnego zachodu przetestuje osoby wyznaczające trasę, ale w miarę jak siła przypływu będzie powoli słabnąć w ciągu tygodnia, na torze wyścigowym będzie mnóstwo mijanych pasów.