Tego lata przedsiębiorstwa wodociągowe wypuściły do wód w całej Anglii ponad 43 000 godzin ścieków, z czego 2000 godzin – czyli równowartość dwóch i pół miesiąca – wlano do wyznaczonych kąpielisk w kraju.
Angielskie przedsiębiorstwa wodociągowe mogą odprowadzać ścieki do rzek i mórz, ale wyłącznie w przypadku wezbrań burzowych i po okresach ulewnych opadów. Kluczowym problemem jest to, że w wyniku trzech fal upałów, które miały miejsce od maja do sierpnia tego roku, do wód kąpielisk przedostawały się ścieki przez prawie 14 000 godzin.
Są to te same plaże, z których tego lata korzystały tysiące rodzin w całym kraju. A ponieważ zmiany klimatyczne mają jedynie spowodować wzrost temperatur latem przyszłego roku, działacze wzywają do położenia kresu temu, co od dawna uważane jest za „krajowy skandal kanalizacyjny nastawiony na zysk”.
Latem ubiegłego roku za pośrednictwem aplikacji Surfers Against Sewage Safer Seas and Rivers Service wydano 290 ostrzeżeń dotyczących ścieków, a prawie 85% z nich zarejestrowano w wyznaczonych wodach kąpielowych, których jakość została oceniona przez Agencję Środowiska jako „dobra” lub „doskonała”.
Do lokalizacji o największej liczbie zrzutów zaliczają się niektóre z najpopularniejszych miejsc wśród brytyjskich urlopowiczów, takie jak Wallasey Beach i Moreton Beach w Merseyside, Readymoney Cove w Kornwalii i Plymouth Hoe East w Devon.
Tylko podczas sierpniowego weekendu świątecznego (od piątku 28 sierpnia do poniedziałku 31 sierpnia) ścieki były odprowadzane do wód w kąpieliskach przez równowartość 34 dni (821 godzin), wywołując alarmy dotyczące ścieków w 105 lokalizacjach w Anglii.
W aplikacji organizacji charytatywnej zarejestrowano około 640 raportów o chorobach od osób, które stwierdziły, że zachorowały po kąpieli w rzekach, jeziorach i morzach kraju w lipcu i sierpniu. Zgłoszono przypadki zapalenia żołądka i jelit oraz infekcji skóry, uszu i oczu, a niektóre ciężkie przypadki wymagały hospitalizacji. Ponad 60% tych raportów pochodziło z wód w kąpieliskach, które uzyskały ocenę „dobrą” lub „doskonałą”.
Wśród przypadków zachorowań latem znalazła się ośmioletnia Keeva Hollow, która poważnie zachorowała, pływając w Avon Beach w Dorset – kąpielisku ocenionym przez Agencję Środowiska jako „doskonała”. Podczas pływania połknęła wodę morską, a później trafiła do szpitala, a badania potwierdziły, że zaraziła się Campylobacter – bakterią występującą w skażonej wodzie morskiej.
Matka Keevy, Aisling McCarthy, powiedziała: „Obserwowanie, jak Twoje dziecko staje się tak poważnie chore, jest przerażające. Żaden rodzic nie powinien widzieć, jak jego dziecko przechodzi przez to samo, co Keeva po prostu wybrała się na wycieczkę na lokalną plażę”.
Kiedy McCarthy skontaktowała się z władzami w sprawie zdarzenia i jego wpływu na zdrowie jej dziecka, wspomina, że otrzymała porady „o myciu rąk i zachowaniu ostrożności podczas gotowania kurczaka”, dodała, że „tej obawy nie potraktowano poważnie”.
„Nasza rodzina lubi lokalne plaże, ale teraz się tego boimy. Jeśli pojawią się problemy wpływające na nasze morza i rzeki i zagrażające bezpieczeństwu naszych dzieci, chcemy odpowiedzi. Chcemy, aby ludzie zostali pociągnięci do odpowiedzialności. Przede wszystkim nie chcemy, aby kolejne dziecko trafiło do szpitala tylko po kąpieli w morzu. „