Uważa się, że w słynnych szkockich jeziorach morskich składowanych jest około 252 miliony ton węgla, ale nowe badania ostrzegają, że trałowanie denne stanowi poważne zagrożenie, a działacze wzywają szkockich ministrów do podjęcia większych wysiłków w celu ich ochrony.
Według nowych badań przeprowadzonych na Uniwersytecie St Andrews zakłócanie osadów dna morskiego przez trałowanie może spowodować znaczne straty węgla zmagazynowanego w szkockich jeziorach morskich.
Z ustaleń wynika, że rząd Szkocji przygotowuje o rozpoczęcie konsultacji w sprawie nowych ograniczeń połowowych dla morskich obszarów chronionych i wrażliwych siedlisk na dnie morskim.
Badanie opublikowane w Marine Environmental Research wykazało, że węgiel organiczny zmagazynowany w osadach dna morskiego może zostać uwolniony do otaczającej wody morskiej, gdy zostanie zakłócony. Po uwolnieniu węgiel z większym prawdopodobieństwem ulegnie rozkładowi i powróci do atmosfery w postaci dwutlenku węgla, przyczyniając się do zmiany klimatu.
Jeziora morskie w Szkocji, które naukowcy klasyfikują jako fiordy, są ważnymi naturalnymi magazynami tzw. błękitnego węgla – węgla wychwytywanego i składowanego w ekosystemach morskich i przybrzeżnych.
Szacuje się, że choć stanowią ułamek wielkości Morza Północnego, co roku pochłaniają około 84 000 ton węgla organicznego. Duża część tego węgla pochodzi z lądu i jest przenoszona do jezior przez rzeki z otaczających torfowisk, zanim zostanie uwięziona w osadach dna morskiego.
Naukowcy odkryli, że nawet pojedyncze zdarzenie zakłócające spowodowało szybką utratę osadowego węgla organicznego i że niektóre obszary były szczególnie wrażliwe.
„Maksymalne skutki zaburzeń będą odczuwalne w górnym krańcu jeziora, gdzie osad ma wysoką zawartość węgla organicznego i najbardziej reaktywnych form materii organicznej” – powiedziała główna autorka Lauren South, doktorantka w Szkole Geografii i Zrównoważonego Rozwoju.